Dla 29-letniego Michała Cieślaka piątkowy pojedynek to największe wyzwanie w karierze. Na jego drodze stanie pewny siebie Kalenga, który w przeszłości stoczył dwie walki z Mateuszem Masternakiem (41-5, 28 KO). Najpierw w czerwcu 2014 roku wygrał z Polakiem w Monte Carlo poprzez niejednogłośną decyzję sędziów, natomiast w rewanżu, który odbył się w kwietniu zeszłego roku w Częstochowie lepszy okazał się Masternak. Sędziowie orzekli wówczas jego jednogłośne zwycięstwo punktując kolejno: 48:47, 49:46, 49:46.

 

Cieślak w grudniu 2016 roku pokonał Nikodema Jeżewskiego (12-0-1, 9 KO) we wrocławskiej Hali Orbita. Po walce w organizmach obu bokserów znaleziono jednak zabronione substancje i w rezultacie musieli od tego czasu walczyć o odzyskanie zaufania kibiców oraz powrót na szczyt. Zarówno jednemu jak i drugiemu idzie w tej materii bardzo dobrze - od feralnej wpadki Jeżewski ma na swoim koncie cztery zwycięstwa, natomiast Cieślak ściągnął skalpy z Ivicy Bacurina (31-14-1, 20 KO), Serhija Radczenki (7-3, 2 KO) oraz Dusana Krstina (8-10, 2 KO).

 

Pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga Francuz jest niesamowicie zdeterminowany, by wziąć rewanż na "Masterze". W wielu wywiadach przed organizowaną przez Babilon Promotion galą Friday Boxing Night podkreślał, że starcie z Cieślakiem ma być dla niego jedynie przetarciem przed kolejnym pojedynkiem z Masternakiem.

 

- Po mojej porażce z Mateuszem słyszałem, że wszyscy w Polsce krzyczeli, że każdy może mnie pokonać (śmiech). Ja tu nie zjawiłem się, aby walczyć z Cieślakiem. Jestem tu po to, aby zmierzyć się z Masternakiem. Cieślak to dla mnie wyłącznie sparingpartner. W piątek wieczorem udowodnię to, pokazując moją moc. Pokażę wam kim jest Youri Kalenga. Menadżer Cieślaka popełnił błąd, że zakontraktował mu walkę ze mną, ponieważ go zgładzę. I on o tym wie. Cieślak to w ogóle nie jest pięściarz, który prezentuje mój poziom. To nie jest w żaden sposób poziom międzynarodowy ani światowy - przekonywał w rozmowie z Polsatem Sport pewny siebie Kalenga.

 

Polak nie dał się jednak sprowokować i choć po ceremonii ważenia widać było u niego złość, to nie przesłania mu ona celu, jakim jest rozprawienie się z Kalengą.

 

- Gada, że po mnie idzie... Szanujmy się. Trzeba wyjść zrobić robotę, a nie pajacować tak jak on. Trochę nie jadłem i dlatego jestem zły. Chciałem z tego powodu jak najszybciej uciec ze sceny. Teraz na szczęście jest już czas na ładowanie węglowodanów, wjadą odżywki. W piątek wychodzę i robię robotę w ringu, czyli wygrywam przed czasem - skomentował zachowanie przeciwnika Cieślak po czwartkowej ceremonii wagi. 

 

Czyje przewidywania się sprawdzą? Czyja ręka zostanie wzniesiona w górę przez sędziego? Tego wszystkiego dowiemy się już w piątek wieczorem!

 

Karta walk gali Friday Boxing Night:

 

Waga junior ciężka: Michał Cieślak vs Youri Kalenga

 

Waga superpiórkowa: Piotr Gudel vs Viktor Kotochigov - walka o międzynarodowe mistrzostwo Polski
Waga superlekka: Krzysztof Cieślak vs Artem Ayazidi
Waga superlekka: Paweł Czyżyk vs Igor Porębski
Waga półśrednia: Jakub Dobrzyński vs Michał Krawczyk
Waga średnia: Patryk Cichy vs Bartosz Głowacki 

 

Walki amatorskie: Talent Factory

 

Lewicki v Balsys
Kaczmarkiewicz v Zujevas
Stanioch v Zube

 

Transmisja gali Friday Boxing Night z walką wieczoru Cieślak - Kalenga od godziny 20.00 w Polsacie Sport oraz od godziny 19.00 w Polsacie Sport Fight.