MŚ Seefeld 2019: Konkurs skoków na średniej skoczni. Relacja na żywo

Zimowe
MŚ Seefeld 2019: Konkurs skoków na średniej skoczni. Relacja na żywo
fot. PAP

W piątek polscy skoczkowie powalczą o pierwsze medale podczas mistrzostw świata w Seefeld. Po nieudanym początku w Innsbrucku, podopieczni Stefana Horngachera spróbują zrehabilitować się na średnim obiekcie w Seefeld. Relacja z konkursu indywidualnego na skoczni normalnej w Seefeld na portalu Polsatsport.pl.

Na Bergisel w Innsbrucku Polacy zaprezentowali się poniżej oczekiwań. Biało-Czerwonym nie udało się wywalczyć ani jednego medalu zarówno w konkursie indywidualnym jak i drużynowym. W pierwszym z nich najbliżej podium był Kamil Stoch, który uplasował się na piątym miejscu.

 

Znacznie większe oczekiwania kibice mieli przed "drużynówką", w której nasi skoczkowie mieli szansę obronić wywalczony przed dwoma laty złoty medal. Ambicje dodatkowo podsycał fakt, że ostatni raz wróciliśmy z mistrzostw świata bez krążka w konkursie drużynowym w 2013 roku. Ostatecznie "Stoch i spółka" wylądowali na czwartym miejscu.

 

Wydarzeniem piątku podczas mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Seefeld będzie kolejna, indywidualna rywalizacja skoczków na obiekcie normalnym. Wśród faworytów konkursu są Stoch i Kubacki, a żadną tajemnicą nie jest fakt, że skocznia normalna znacznie bardziej odpowiada naszym skoczkom.

 

Najrówniej podczas treningów i kwalifikacji spisywał się Kubacki, który zajął pierwszą, dwukrotnie drugą, trzecią i czwartą lokatę. Wydaje się, że obiekt jest stworzony dla niego - zawodnika mocno odbijającego się i charakteryzującego się wysoką parabolą lotu.

 

Również Kamil Stoch zajmował miejsce w ścisłej czołówce. W kwalifikacjach był trzeci, a dłuższą próbę od niego miał tylko Ryouyu Kobayashi (108,5 m, czyli o półtora dalej niż Polak). Skoczek z Zębu stoi przed szansą, by wywalczyć pierwszy w swojej karierze medal mistrzostw świata na skoczni średniej (normalnej). Do tej pory dwa razy był czwarty i na pewno sukcesu tego rodzaju brakuje w jego sportowym CV.

 

Grono Polaków uzupełnią Piotr Żyła oraz Stefan Hula, który nie zaliczył konkursów w Innsbrucku do udanych. Horngacher postanowił dać mu jednak jeszcze jedną szansę i w rezultacie zawody z perspektywy trybun po raz kolejny obejrzy 23-letni Jakub Wolny.

 

Wśród kandydatów do medali oprócz Polaków i Kobayashiego wymieniani są m.in. Markus Eisenbichler, Stefan Kraft, Karl Geiger czy Killian Peier. Nie wiadomo tylko czy planów startujących nie pokrzyżuje pogoda - na piątek w Seefeld zapowiedziano porywiste podmuchy wiatru, co z pewnością nie ułatwi zadania skoczkom.

 

Wraz z zawiedzionymi nadziejami na początku mistrzostw, na wierzch wypłynęły problemy wewnątrz ekipy.

 

- Horngacher powinien jeszcze przed mistrzostwami świata zadeklarować, czy będzie pracował z nami w przyszłym sezonie, czy zamierza zakończyć współpracę. Atmosfera napięcia nie wpływa dobrze na formę skoczków i nie pomaga nam wszystkim - powiedział dyrektor ds. skoków w PZN Adam Małysz.

 

Ostatecznie prezes Apoloniusz Tajner potwierdził, że decyzja w sprawie dalszej pracy austriackiego szkoleniowca zostanie podjęta już po mistrzostwach w Seefeld.


Plan konkursu indywidualnego na średniej skoczni w Seefeld:

 

15.00: seria próbna
16.00: pierwsza seria konkursu indywidualnego

AŁ, Polsat Sport
Zapis relacji
Relacja zakończona

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze