Początek meczu był rozgrywany w rytmie “kosz za kosz”, a TBV Start starał się dogrywać piłkę głównie pod kosz. Po późniejszej kontrze wykończonej przez Marcina Dutkiewicza goście mieli pięć punktów przewagi. Następnie to prowadzenie rosło, a świetnie radził sobie przede wszystkim Devonte Upson. Po pierwszej kwarcie było więc już 35:22. W drugiej cześci spotkania straty starał się odrabiać Myles Mack, ale lublinianie kontrolowali wydarzenia na boisku. Dzięki trójce Mateusza Dziemby prowadzenie zespołu trenera Davida Dedka wzrosło do 17 punktów. Później aktywny był Riley LaChance, ale to ciągle było za mało na rywali. Po pierwszej połowie było 60:45 dla gości.

 

Riley LaChance w trzeciej kwarcie nadal był świetny, choć nie wystarczało to do efektywnego odrabiania strat. Rzuty z dystansu Marcina Dutkiewicza oraz Jamesa Washingtona sprawiły, że TBV Start prowadził już 73:51. Pojedyncze akcje Jakuba Dłoniaka i Mylesa Macka lekko zmniejszały straty, ale po 30 minutach było 80:63. W ostatniej kwarcie nic się nie zmieniało, bo GTK nie zanotowało żadnego ofensywnego zrywu. Lublinianie byli pewni siebie, a ich zwycięstwo nie było zagrożone. Ostatecznie zwyciężyli 102:91.

 

Najlepszym graczem gości był James Washington z 19 punktami, 9 asystami i 5 zbiórkami. W ekipie gości wyróżniał się Riley LaChance - zdobył 27 punktów, 4 zbiórki i 4 asysty.

 

GTK Gliwice - TBV Start Lublin 91:102 (22:35, 23:25, 18:20, 28:22)

 

GTK Gliwice: Riley LaChance 27, Myles Mack 20, Damonte Dodd 12, Jakub Dłoniak 8, Maverick Morgan 7, Piotr Robak 4, Marek Piechowicz 4, Desmond Washington 4, Dawid Słupiński 3, Szymon Kiwilsza 2, Mateusz Szlachetka 0

 

TBV Start Lublin: James Washington 19, Joe Thomasson 18, DeVonte Upson 14, Marcin Dutkiewicz 11, Roman Szymański 10, Mateusz Dziemba 9, Uros Mirkovic 8, Anton Gaddefors 7, Michael Gospodarek 6, Bartłomiej Pelczar 0, Wojciech Czerlonko 0