Iwanow: Pożar chwilowo ugaszony, ale to Legia...

Piłka nożna
Iwanow: Pożar chwilowo ugaszony, ale to Legia...
fot. Cyfrasport

Mistrz Polski bez większego trudu pokonał absolutnego ligowego beniaminka i pożar przy Łazienkowskiej na moment został ugaszony. Przynajmniej w kwestii sportowej, bo przed i po meczu, o którym mówi się, „że się odbył” albo „że był bez historii” w kuluarach mówiło się o innych sprawach. Pełnym konkretów wywiad z Krzysztofem Mączyńskim dla „Przeglądu Sportowego” i plotce, że Ricardo Sa Pinto podniósł głos na właściciela klubu. I to przy świadkach.

Co do tej drugiej, sensacyjnej informacji, nikt jej oczywiście nie potwierdza. Ale jak wiadomo w tego typu sytuacjach wiadomość przekazywana z ust do ust może zachowywać się jak śnieżna kula i nabierać gigantycznych rozmiarów. Skoro trener ma już przeciwko sobie szatnię zespołu, z której „wyrugował” tak istotnych w jej życiu piłkarzy jak Mączyński, Miroslav Radović i Arkadiusz Malarz być może po dwóch ligowych porażkach nie chciał słuchać uwag tego, który jego kontrakt opłaca.

 

I tu ważna kwestia: jesienią w Polskę poszła informacja, że Portugalczyk dostał umowę na prawie 3 lata. Miało to pokazać duże zaufanie do nowego szkoleniowca. Trudno mi jednak uwierzyć w to, że nie ma tam jakiejś klauzuli, która pozwoli się rozstać z nim w przypadku niezrealizowania konkretnego celu i założenia. Nie wierzę, by Dariusz Mioduski nie ubezpieczył się na wypadek jakiegoś wielkiego niepowodzenia.

 

Nie mniejszym echem odbijała się też piątkowa rozmowa Antoniego Bugajskiego z Mączyńskim na łamach „PS”. Każdy kto zna „Mąkę” wie, że to oaza spokoju i rzadko można było z niego wydobyć jakieś obrażające kogokolwiek słowa. I pewnie nie przeczytalibyśmy ich gdyby nie opublikowany tydzień wcześniej wywiad z Sa Pinto, w którym pomocnik Śląska został zaatakowany przez Portugalczyka. Riposta była bardzo mocna. Od czasów „Dyzmy” Artura Boruca nie przypominam sobie tak wymownego określenia. Jeżeli trener jest nazwany „przebierańcem” przez piłkarza, który zrobił wiele dla reprezentacji Adama Nawałki i był jej ważnym elementem kiedy ta docierała do ćwierćfinału mistrzostw Europy, to ma to swoją wymowę.

 

Czy ciąg dalszy nastąpi? Niebawem dobiegną bowiem końca umowy Arkadiusza Malarza i Miroslava Radovicia. Szydło zawsze wyjdzie z worka. Na razie zwycięstwo nad Miedzią rozwiewa dym nad Łazienkowską. Ale to Legia. Tu ogień tli się bezustannie. Pytanie tylko, jaką dostanie następnym razem jakość powietrza.

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELA LOTTO EKSTRAKLASY

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze