Piątkowy konkurs na skoczni normalnej podczas MŚ w Seefeld zakończył się po myśli reprezentantów Polski, którzy odwrócili losy rywalizacji po nieudanej pierwszej serii. Dawid Kubacki został mistrzem świata, awansując z 27. lokaty, a na drugim stopniu podium stanął Kamil Stoch.
 
Okazuje się, że jeszcze jednym bohaterem wśród naszych skoczków został... Stefan Hula, ale co najwyżej w kategorii fair play. Był w piątek trzecim z Polaków, zajmując 12. lokatę, ale dzięki niemu swój skok dzień później mógł oddać Czech Viktor Polasek.
 
21-latek w piątek zniszczył obuwie, aby wystąpić w sobotniej rywalizacji drużyn mieszanych potrzebował nowego. Z pomocą przyszedł mu Hula, a Polasek mógł wystartować.
 
fot. Instagram/Viktor Polasek
 
- Wielkie podziękowania dla całego polskiego zespołu za szansę skoku w mieszanym konkursie! Stefan, dziękuję - napisał Czech.
 

 
Czesi zajęli dziewiąte miejsce w mikście z łączną notą 374,4 pkt. Reprezentacja Polski zakończyła rywalizację na szóstej lokacie z wynikiem 914,9 pkt.