W marcu 2016 roku Rombel znalazł się w sztabie szkoleniowym reprezentacji Biało-Czerwonych prowadzonej przez Tałanta Dujszebajewa, w kwietniu 2017 roku został pierwszym trenerem kadry B, a pod koniec lutego zastąpił Piotra Przybeckiego na stanowisku selekcjonera.

 

„Rozmowy z prezesami Andrzejem Kraśnickim i Henrykiem Szczepańskim oraz dyrektorem sportowym Damianem Drobikiem trwały dość długo. Przedstawiłem swoją koncepcję centralizacji szkolenia w pionie męskim oraz wizję pracę z pierwszą reprezentacją i widocznie mój pomysł musiał przypaść im do gustu” – stwierdził Rombel.

 

35-letni szkoleniowiec nie ukrywa, że propozycja objęcia drużyny narodowej była dla niego zaskoczeniem.

 

„Wydaje mi się, że każdy trener ma takie marzenia i dąży do tego, aby zostać szkoleniowcem pierwszej reprezentacji. Zaskakujący był na pewno moment, bo chyba nikt się nie spodziewał, że ta roszada nastąpi akurat teraz. Ja nie jestem jednak od wybierania momentu i jeśli ktoś miał pomysł na mnie jako pierwszego trenera kadry, to dla mnie oczywistym było, że taką propozycję muszę przyjąć. Jeszcze nie zdarzyło się, abym nie odważył się podjąć wyzwania, które przede mną postawiono” - zapewnił.

 

Przy powołaniach do kadry wychowanek MTS Kwidzyn zamierza w dużej mierze bazować na pracy, którą wykonał jego poprzednik.

 

„Trzeba oprzeć się na tym, co zrobił trener Przybecki. Piotr sprawdził wielu zawodników i wykonał bardzo dobrą i szeroko zakrojoną selekcję. Mam oczywiście swoje przemyślenia, zobaczymy też co przyniosę ligowe rozgrywki, w których każdy zawodnik może się wykazać i zasłużyć na taką nominację. Sporo się może wydarzyć, także jeśli chodzi o kwestie niepożądane, czyli kontuzje. Wyboru muszę dokonać do około 20 marca, bo na dwa tygodnie przed zgrupowaniem poprzedzającym eliminacyjne mecze mistrzostw Europy trzeba podać skład” – wyjaśnił.

 

W pierwszym oficjalnym spotkaniu pod wodzą nowego szkoleniowca Biało-Czerwoni zmierzą się 10 kwietnia w Gliwicach z Niemcami w eliminacjach przyszłorocznych mistrzostw Europy. Rewanż zaplanowano trzy dni później na terenie rywala.

 

„Do końca eliminacji zostały cztery spotkania. Rozpoczynam pracę dwumeczem z Niemcami, czyli czwartym zespołem ostatnich mistrzostw świata. Poprzeczka wisi wysoko, ale zrobimy wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do tej rywalizacji. W tych kwalifikacjach wszystkie spotkania są kluczowe i każde musimy potraktować wyjątkowo poważnie. Najważniejsze jest to, aby znaleźć się w czołowej dwójce, która ma zapewniony automatyczny awans” – podkreślił.

 

Przyszłoroczne mistrzostwa Starego Kontynentu rozegrane zostaną w Szwecji, Austrii oraz Norwegii i po raz pierwszy odbędą się w rozszerzonej formuje – o medale rywalizować będą 24 zespoły.

 

„Nie oznacza to, że łatwiej jest teraz wywalczyć awans niż wtedy kiedy grało 16 teamów. To może truizm, ale poziom piłki ręcznej bardzo się wyrównał. Na mistrzostwach świata niektóre drużyny, ze względu na klucz geograficzny, odbiegają umiejętnościami, ale wystarczy spojrzeć jak w tym roku radziły sobie takie ekipy jak Egipt czy Brazylia, a w ostatnich mistrzostwach Europy Czechy. Nam oczywiście nie trzeba stawiać zadania wywalczenia kwalifikacji. To cel nadrzędny, aby rywalizować na mistrzostwach Europy, podczas których nasi młodzi gracze zbieraliby także doświadczenia” – dodał.

 

We wcześniejszych rozegranych w październiku potyczkach Polacy pokonali w Ostrowcu Świętokrzyski Kosowo 37:13, ale później skomplikowali sobie sytuację, bo niespodziewanie przegrali na wyjeździe z Izraelem 24:25. Wszystko wskazuje, że kluczowe znaczenie dla układu grupy 1 może mieć zaplanowany na 16 czerwca ostatni mecz z Izraelem.

 

„Trzeba oddać szacunek Izraelowi za pracę, którą wykonuje od kilku lat pod wodzą bałkańskich szkoleniowców. My znajdujemy się w okresie przejściowym, ale to normalna sprawa, bo w każdej reprezentacji następuje podobna pokoleniowa zmiana. Przechodzili to już chociażby Szwedzi, Niemcy i Rosjanie. Dlatego mamy zadanie, aby jak najszybciej doprowadzić aktualnych reprezentantów do poziomu, na którym byli ich starsi koledzy, kiedy zdobywali medale mistrzostw świata. A u podłoża wszystkich wyników leżą najprostsze rzeczy, czyli praca i szkolenie” – podsumował Rombel.

 

TERMINARZ I TABELE EL. ME PIŁKARZY RĘCZNYCH