Tym samym Muir dokonała tego, co nie udało się w Glasgow zdolnemu, 18-letniemu Norwegowi Jakobowi Ingebrigtsenowi, który wygrał na 3000 m, ale na dystansie o połowę krótszym musiał uznać wyższość Marcina Lewandowskiego.

 

- To coś wyjątkowego wygrać w Glasgow, na moim macierzystym obiekcie. To takie surrealistyczne. Czułam tu wielkie wsparcie kibiców. Cieszę, że w weekend zrobiłam sobie wielki test z dużą dozą presji i zdałam - powiedziała BBC Sport 25-letnia Szkotka.

 

Muir w marcu robi sobie kilkutygodniowe wakacje, by skumulować energię na drugą część sezonu, którego zwieńczeniem będą mistrzostwa świata w Dausze (28 września - 6 października).

 

- Będę miała trochę przerwy w marcu. Potem dwa lub trzy miesiące solidnego treningu zanim wrócę w czerwcu do rywalizacji, a w końcu mistrzostwa świata w Dausze" - zakończyła.