W czołówce najbardziej bramkostrzelnych piłkarzy Rakowa znajduje się m.in. obrońca Tomas Petrasek. - Petrasek nieprzypadkowo został wymieniony, ponieważ 57 procent bramek zdobyliśmy po stałych fragmentach gry. To dużo, a nawet bardzo dużo. Tak się składa, że w tych zespołach prowadzonych przeze mnie zawsze tak było. Ciężko było znaleźć króla strzelców, bo ten zawodnik grający na pozycji numer dziewięć ma dużo więcej zadań niż tylko strzelanie goli. Musi on skoncentrować się nie tylko na zdobywaniu bramek - powiedział Marek Papszun, który był gościem Cafe Futbol.

 

W kadrze częstochowskiego zespołu znajduje się Patrick Friday Eze, który różni się stylem gry od pozostałych napastników w drużynie.

- Na pewno mamy swojego Piątka (śmiech). Chciałbym, żeby chociaż zbliżył się do tego poziomu. Jest to zawodnik do tzw. odbudowy, który długo nie grał, ale występował też na trochę innym poziomie. Wierzę, że jak pokaże w pełni swoje umiejętności, to będzie naszym wzmocnieniem. Ma inną charakterystykę niż Szymon Lewicki i Sebastian Musiolik, dlatego też trafił do nas, bo potrzebowaliśmy innego napastnika - silnego, bezkompromisowego, grający prostszy futbol, ale dynamiczniejszy - zaznaczył Papszun.

 

Pochodzący z Nigerii Friday w swojej karierze występował m.in. w lidze tureckiej oraz serbskiej. - To nie jest zaskoczenie i tajemnica, że w Polsce trudno o napastników. Jego CV jest dosyć imponujące. Chciałbym, żeby za tym poszła jakość, bo jeżeli jego dyspozycja nie będzie odpowiednia, to będą grać inni, którzy się sprawdzili. Adam Czerkas przeszedł na drugą stronę rzeki i w jego miejsce przyszedł ktoś inny - rzekł szkoleniowiec czerwono-niebieskich.

 

WYNIKI I TABELA FORTUNA 1 LIGI

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.