Początek spotkania był niezwykle wyrównany. Przy stanie 5:5 fatalny błąd popełnił Kamil Rybicki. Atakujący Ravenny pomylił się w ataku na czystej siatce. Od tego momentu zaczęła uwidaczniać się przewaga Perugii. Goście przy zagrywce Filippo Lanzy zdołali odskoczyć na trzy punkty (6:9). Swoje dołożyl Wilfredo Leon posyłając na druga stronę potężne zagrywki i skutecznie atakując. Przewaga była na tyle duża, że Luciano De Cecco w ostatniej akcji zdecydował się na kiwkę, która zakończyła seta 25:19.

 

Druga partia rozpoczęła się bardzo korzystnie dla drużyny z Perugii. Podpopieczni Lorenzo Bernardiego prowadzili już 5:2, lecz pozwoliła gospodarzom zniwelować przewagę (5:5). Po fragmencie ambitnej walki na zagrywce pojawił się Leon i dał chwilę oddechu swoim kolegom wypracowując prowadzenie. W końcówce gospodarze zbliżyli się na dwa punkty, więc szkoleniowiec Perugii musiał reagować. Niewiele to jednak zmieniło. Losy drugiej odsłony ważyły się do ostatniej piłki. W niej kapitalnym atakiem popisał się Leon.

 

Postawieni pod ściana gospodarze po zmianie stron zerwali się do walki. Prowadzenie 8:5 dało im nadzieję na odwrócenie losów spotkania. Ich radość nie potrwała jednak długo, bowiem lider Serie A1 szybko wrócił do najwyższej dyspozycji i wygrał 25:22.

 

Consar Rawenna - Sir Safety Conad Perugia 0:3 (19:25, 23:25, 22:25)

 

Ravenna: Roberto Russo, Kamil Rychlicki, Cristian Poglajen, Giacomo Rafaelli, Davide Saitta, Pieter Verhees, Riccardo Goi (L)

 

Perugia: Fabio Ricci, Wilfredo Leon, Filippo Lanza, Aleksandar Atanasijevic, Marco Podrascanin, Luciano De Cecco, Massimo Colaci (L)

 

WYNIKI I TERMINARZ SERIE A1