Dla Lewandowskiego to trzecie złoto tego typu imprezy. Na mecie wyprzedził fenomenalnego Norwega Jakoba Ingebrigstena. - Bracia Ingebrigtsen powinni się mnie bać, a nie odwrotnie - powiedział Lewandowski.

 

Po zakończonych mistrzostwach sportowcy wrócili do domu. - Teraz najważniejszy jest dla mnie powrót do domu, do najbliższych. Około 300 dni w roku jestem poza granicami kraju. To ogromne poświęcenie, dlatego odliczam minuty do powrotu do domu. Spędzę z rodziną trzy tygodnie, a potem będę musiał wrócić do rzeczywistości. Nie skupiam się na tym teraz. Myślę o rzeczach przyjemnych - dodał.

 

Lewandowski jest znany z tego, że pozuje do zdjęć prężąc muskuły. - To pomału robi się mój znak rozpoznawczy, ludzie mnie z tym kojarzą. Ja bardzo dobrze czuję się w tej roli, pokazuje siłę nie tylko moją, ale całej naszej reprezentacji. To nie jest sztuczne. Pokazuję swoje emocje postawą ciała. Jest moc, jest siła - ocenił.

 

Zdaniem trzykrotnego halowego mistrza Europy w naszym kraju nie ma odpowiednich warunków do trenowania jego dyscypliny. - W Polsce nie ma warunków, żeby biegać. Biegacze średniodystansowi potrzebują wysokości i pogody, której nie ma w Polsce - powiedział.

 

Rozmowa z Marcinem Lewandowskim w załączonym materiale wideo.