Zespół trenera Pawła Turkiewicza w ćwierćfinale rywalizował z inną węgierską drużyną Zalakeramia ZTE KK. Na wyjeździe gliwiczanie przegrali 93:114, we własnej hali odrobili straty z nawiązką wygrywając 128:99. By zagrać w finale znów muszą dokonać niemożliwego.

 

We wtorkowym meczu podopieczni Pawła Turkiewicza słabo grali w obronie, w trzeciej kwarcie przegrywali już różnicą 31 punktów. W odrabianiu tych strat największy udział miał Myles Mack, który w tej części gry zdobył 14 punktów. Przewagę udało się zniwelować nawet do 15 punktów, ale końcówka należała do gospodarzy, którzy przed rewanżem wydają się być w komfortowej sytuacji.

 

Drużyna z Gliwic rywalizowała w grupie D ze słoweńskim Sencurem Gorenjska, czeską Slunetą Usti nad Łabą i BC Hellmann Wiedeń. Zakończyła tę fazę z pięcioma wygranymi i jedną porażką, co było najlepszym wynikiem spośród wszystkich 16 uczestników rozgrywek.

 

Do ćwierćfinałów awansowały po dwa zespoły z każdej grupy. W pierwszej edycji Alpe Adria Cup w sezonie 2015/16 wystartowało osiem zespołów, teraz w rywalizacji brało udział 16 drużyn z Austrii, Czech, Słowacji, Węgier, Chorwacji, Słowenii i Polski podzielonych na cztery grupy.

 

GTK jest pierwszym polskim zespołem w tych rozgrywkach i debiutantem w europejskich pucharach. Egis Kormend jest wiceliderem ligi węgierskiej. W fazie grupowej Alpe Adria Cup okazał się najlepszy w grupie A, wygrywając cztery z sześciu spotkań. W ćwierćfinale koszykarze z Kormend wyeliminowali USK Praga. W Czechach przegrali 87:95, w rewanżu wygrali wysoko 94:53.

 

Egis Kormend - GTK Gliwice 105:85 (29:21, 24:11, 26:29, 26:24)

Egis: T.J. Price 29, Mario Delas 21, Milan Csorvasi 17, Desonta Bradford 11, Xavier Thomas 11, Csaba Ferencz 11, Akos Nemeth 5, Bence Oroszi 0, Gergely Lajsz 0.

 

GTK: Jakub Dłoniak 21, Myles Mack 20, Damonte Dodd 10, Maverick Morgan 10, Riley LaChance 7, Piotr Robak 7, Desmond Washington 3, Marek Piechowicz 3, Dawid Słupiński 2, Szymon Kiwilsza 2.

 

WYNIKI I TABELE ALPE ADRIA CUP