- Oczywiście naszym celem w tym sezonie będzie wygranie ligi.  Londyn to ogromne miasto i miejsce, gdzie odbywa się mnóstwo wydarzeń sportowych. Niestety siatkówka nie jest tam zbyt popularna i wystarczająco promowana. Żeby zmienić ten obraz potrzeba więcej inicjatyw oddolnych i wsparcia miasta. Firmy zewnętrzne, które finansują sport, bywają niecierpliwe. Od drużyn oczekuje się natychmiastowych sukcesów, co często przynosi odwrotny skutek - stwierdził złoty medalista olimpijski.

 

Legendarny siatkarz aż ośmiokrotnie triumfował z reprezentacją Brazylii w Lidze Światowej, dwa razy zdobył Puchar świata, trzykrotnie stawał na najwyższym stopniu podium mistrzostw świata, a w 2004 roku został mistrzem olimpijskich w Atenach.

 

- Nie chcę pełnić tylko roli zawodnika. Zależy mi, żeby wykorzystać swoje doświadczenie i nazwisko do zbudowania solidnej drużyny i stabilnych struktur w Polonii. Chciałbym, żeby do klubu przyszli nowi inwestorzy i jestem gotowy zacząć od podstaw, aby rozwinąć ten projekt - zdradził brazylijski przyjmujący.

 

W zeszłym roku Giba przeprowadził się do Łodzi i stał się twarzą fundacji All-Star Volley. Sportowiec promował program społeczny "Graj o zdrowie. Wygraj przyszłość", którego celem jest rozwijanie wiedzy wśród młodzieży na temat zdrowego odżywania i dbania o własne zdrowie.

 

- Czuję się silnie związany z Polską i Polakami. Moje rodzinne miasto - Kurytyba jest drugim co do wielkości ośrodkiem polonijnym na świecie. Dorastałem z Polakami i znam waszą historię. Polscy siatkarze to ścisła światowa czołówka, a kibice są niesamowici - podsumował.