Fogiel z Paryża: Maestro Tuchel

Kiedy pod koniec ubiegłego sezonu władze PSG zdradziły nazwisko zastępcy Unaia Emery'ego, trudno było wręcz uwierzyć, że wybór padł na niemieckiego fachowca Thomasa Tuchela.
Fogiel z Paryża: Maestro Tuchel
fot. PAP

Był wprawdzie docenianym trenerem w swoim kraju, ale nie miał jeszcze wyrobionego nazwiska, przynajmniej nie na tyle, aby objąć rolę trenera jednego z największych i najbardziej ambitnych klubów w Europie, którego działacze nigdy nie ukrywali, że ich celem, i to natychmiastowym jest zdobycie Pucharu Ligi Mistrzów na który czekają już dobre osiem lat.

 

Decyzja emira Kataru, który osobiście wybrał fachowca znad Renu, zaskoczyła nawet samego Nassera el-Khelaiffiego, urzędującego prezesa PSG.

 

W środę Tuchel może zapisać jedną z najpiękniejszych kart w historii paryskiego klubu, bo nikomu rozsądnemu nie przyjdzie do głowy, aby klub znad Sekwany mógł roztrwonić kapitał dwóch bramek zapasu wywieziony w pięknym stylu z Old Trafford.

 

Jednym z głównych atutów Tuchela to umiejętność zarządzania bogatą piłkarsko i gwiazdorsko kadrą. Nieważne, że piłkarz nosi nazwisko Neymar, Mbappe, czy Bernat. Dla trenera każdy zawodnik w zespole ma tą sama ważność. Trener jest lubiany przez swoich podopiecznych, mimo że siedzenie na ławce nigdy nie jest przyjemne dla piłkarza. Tuchel wie jak przemówić do swoich zawodników, aby łatwiej, czasami z uśmiechem, znosili tą niezręczną rolę zmienników. Kiedy piłkarze są niezdolni do gry z powodu kontuzji nigdy nie zapomina przesłać im SMS’a aby zapytać się o samopoczucie, kiedy maja urodziny zawsze składa im życzenia. Jak nie lubić takiego faceta, który martwi się o twój los. Tuchel przyjął również zasadę, że nigdy nie krytykuje publicznie swoich piłkarzy, nawet po fatalnym występie. Prawda jest, że tych ostatnich jest bardzo mało jak na lekarstwo. W czterdziestu meczach zespołu w tym sezonie tylko dwukrotnie Tuchel zestawił identyczną jedenastkę. Przeprowadza umiejętne roszady, da pograć każdemu, nikt nie czuje się pokrzywdzony. Problem był z Adrienem Rabiot, ale to całkiem inny temat. A szkoda jest obopólna, bo na pewno klubowi utalentowany pomocnik by się przydał w europejskich bojach a jego nazwisko miałoby jeszcze większy rezonans w Europie.

 

Didier Deschamps nie kryje uznania dla odważnych posunięć Tuchela. "Taktycznie posiada ten atut, że jest w stanie w każdej chwili zmienić swój system gry, a strategie kilkakrotnie podczas meczu". Taki komplement z ust selekcjonera Trójkolorowych ma swoje znaczenie.

 

Jutrzejszy wieczór może być najpiękniejszy w karierze młodego jeszcze szkoleniowca. Kto wie, może to początek drogi po upragniony Puchar Ligi Mistrzów. 

 

Z Neymarem czy bez, również bez urugwajskiego el Matadora, Edinsona Cavaniego, Tuchel ma sposób na rywali a to jest najistotniejsze. Liczy się zespół, a ten, ostatnio, pod batutą niemieckiego dyrygenta, gra koncertowo. A najlepszy utwór podobno zarezerwowany jest na środowy wieczór na Parc des Princes.

 

WYNIKI I TERMINARZ LIGI MISTRZÓW

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2018/2019 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym PolsaciePlusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.

Zobacz także:
Podziel się:
Skomentuj:
pobierz aplikację pobierz aplikację
Polsat Sport
Najnowsze wiadomości sportowe z kraju i ze świata!
zamknij