Wojtek Łasicki: Powrót Giby na parkiet to sensacja, a to, że zdecydował się na grę w IBB Polonii Londyn, to wspaniała niespodzianka dla Waszych wspaniałych kibiców.

 

Bartek Łuszcz: Przede wszystkim dziękuję, że jesteśmy uznawani za takie przedłużenie polskiej siatkówki za granicą. Tak się staramy być postrzegani. Z Gibą udało nam się dojść do porozumienia i będzie dla nas grał. Przede wszystkim ma to na celu promocje siatkówki na nowych trenach i organizowanie fajnych eventów siatkarskich. Sport potrzebuje celebrytów, twarzy. I Giba ma tego świadomość. Po krótkim pobycie w Polsce, przecież mieszkał tu kilka miesięcy, poczuł się troszkę młodszy i wraca na boisko.

 

Trzykrotny mistrz świata, mistrz olimpijski, ośmiokrotny zwycięzca Ligi Światowej. Lepszej twarzy do promowania dyscypliny chyba nie można sobie wymarzyć. Giba ma być nie tylko zawodnikiem, to ma być motor napędowy w popularyzacji siatkówki w kraju, w którym wielkim zainteresowaniem się nie cieszy.

 

Rzeczywiście trudno sobie wyobrazić kolejny krok. Ludzie mnie pytają - kto będzie następny? A ja nie wiem. Giba to ma być nasz ambasador, człowiek, który nas uwiarygadnia. Który nam podpowiada i zapewnia nam kontakty. W Anglii nie ma wielkich wydarzeń siatkarskich, a Londyn jest takim miastem, gdzie sprzedają się tylko rzeczy na najwyższym światowym poziomie. Dzięki Gibie będziemy mieli dostęp do ludzi i do pomysłów. Brazylijczyk jest też naszym udziałowcem i mówi, że jest to dla niego projekt długofalowy.

 

Giba zagra w barwach IBB Polonii 14 kwietnia, w ostatnim meczu w sezonie.

 

Tak. Chcieliśmy nadać temu meczowi specjalna oprawę, wynajęliśmy więc większą halę - Crystal Palace. Giba zagra z nami tylko raz w tym sezonie. Mam nadzieję, że zakończy sezon ze złotym medalem mistrzostw Anglii. Będzie w startowej dwunastce, ale czy trener go wpuści na boisko nie wiadomo. Musi walczyć o miejsce w składzie. 

 

Kolejne wyzwanie dla Giby to mecz, który odbędzie się 19 maja. IBB Polonia zagra z ONICO Warszawa. To już informacja oficjalna. Drużyna ze stolicy Polski zawita w stolicy Anglii.     

 

Tak jest, 19 maja zagramy z ONICO. Mam nadzieję, że przyjedzie też Bartosz Kurek, że nie będzie kolizji z obowiązkami w reprezentacji Polski. W naszym składzie na pewno będzie wtedy Giba. To jest właśnie krok w stronę tego, co chcemy robić, czyli organizacji bardzo wysokiej klasy wydarzeń siatkarskich, z oprawą godną mistrzów świata. Wtedy będziemy mogli z siatkówką dotrzeć do ludzi, którzy jej jeszcze nie znają. Dodatkowo naszą grupą docelową są Polacy, Włosi, Amerykanie, Brazylijczycy, Rosjanie i Niemcy, których w sumie w Londynie jest pewnie ponad dwa miliony. Oni przyjdą na siatkówkę, tylko musimy zapewnić im poziom, który oni znają ze swoich krajów.

 

Przyjechał Pan do Warszawy, bo chce Pan skusić kolejnego "starszego pana" na grę dla IBB Polonii, czy może jakiś młody talent wpadł Panu w oko, i chce go pan namówić na wyjazd do Londynu?

 

Okienko transferowe mamy już zamknięte, Gibę pozyskaliśmy w ostatnim dniu. Ale jeżeli chodzi o przyszły sezon, to na pewno będziemy chcieli promować sport poprzez znane twarze. Naszym marzeniem jest, by trafiać do zawodników coraz młodszych, lepszych. Takich, którzy będą mogli pomóc nam na arenie międzynarodowej. Bo nasz plan jest taki, by rywalizować z najlepszymi drużynami świata jak równy z równym, co więcej, wygrywać z nimi. 

 

Cała rozmowa z Bartkiem Łuszczem, prezesem IBB Polonii Londyn w załączonym materiale wideo.