We wtorek Loew poinformował, że nie zamierza więcej korzystać z trzech mistrzów świata z 2014 roku - Matsa Hummelsa, Jerome'a Boatenga i Thomasa Muellera. Selekcjoner osobiście przekazał im tę decyzję podczas wizyty w Monachium, w której towarzyszył mu menedżer reprezentacji Oliver Bierhoff.

 

Jak zwróciły uwagę władze bawarskiego zespołu, spotkanie nie było wcześniej umówione, a wizyta była niespodziewana. Zaznaczono też, że zasadniczo zarządzający Bayernem nie komentują sportowych decyzji trenera reprezentacji czy jego powołań, ale...

 

"Ostatni mecz drużyna narodowa rozegrała 19 listopada 2018. Jesteśmy poirytowani, że zawodnicy i opinia publiczna zostali poinformowani o tym trzy i pół miesiąca później, tuż przed przełomowymi meczami - z VfL Wolfsburg w walce o tytuł w Bundeslidze i kilka dni później rewanżem z Liverpoolem w 1/8 finału Ligi Mistrzów" - napisano w oświadczeniu władz klubu.

 

"Termin i okoliczności ogłoszenia tej decyzji zarówno dla piłkarzy, jak i społeczeństwa są wątpliwe" - dodano.

 

Przypomniano też, że 29-letni Mueller rozegrał w kadrze 100 meczów, a starsi o rok Boateng i Hummels - odpowiednio - 76 i 70, co daje łącznie niebagatelną liczbę 246 w czasie "niezwykle udanej dekady, z mistrzostwem świata z 2014 roku na czele" i podkreślono, że "Bayern z olbrzymim szacunkiem odnosi się do ich osiągnięć z zespołem narodowym".

 

W sobotę Bayern, z Robertem Lewandowskim w składzie, podejmie siódmy w tabeli VfL Wolfsburg. Monachijczycy po ostatniej serii zwycięstw dogonili samodzielnie prowadzącą od kilku miesięcy w tabeli Borussię Dortmund; obie drużyny mają teraz po 54 punkty. W następną środę zaś mistrzów Niemiec czeka druga potyczka z Liverpoolem, której stawką będzie awans do ćwierćfinału Champions League. W Anglii było 0:0.

 

Poza tym, że wszyscy trzej mieli udział w triumfie Niemców w mundialu pięć lat temu, to byli też w drużynie, która całkowicie zawiodła i sensacyjnie odpadła po fazie grupowej z ubiegłorocznych MŚ w Rosji.

 

Po tej decyzji Loewa z drużyny, która zdobyła tytuł w 2014 roku, na powołania liczyć mogą już tylko dwaj zawodnicy - bramkarz Bayernu Manuel Neuer i pomocnik Realu Madryt Tony Kroos. Pierwszy z nich do niedawna był pewny miejsca w podstawowym składzie, ale to też ma się zmienić. Szkoleniowiec Niemców zapowiedział, że w tym roku będzie dawał szanse Marcowi-Andre ter-Stegenowi z Barcelony.

 

"Nadszedł czas, by skupić się na przyszłości. Chcemy, by drużyna zyskała nowe twarze. Jestem przekonany, że to dobra decyzja. Młodzi kadrowicze dostaną miejsce i czas" - tłumaczył selekcjoner.

 

Niemcy rozpoczną udział w kwalifikacjach do przyszłorocznych mistrzostw Europy 20 marca meczem z Serbią w Wolfsburgu.

 

WYNIKI I TABELA BUNDESLIGI