"To był udany sezon dla polskich bobsleistów"

Zimowe
"To był udany sezon dla polskich bobsleistów"
fot. PAP/EPA

Polscy bobsleiści mogą uznać ten sezon za udany - uważa sekretarz generalny Polskiego Związku Bobslei i Skeletonu Kamil Skwarczyński. Pilot Mateusz Luty zajął dziewiąte miejsce w Pucharze Świata w konkurencji dwójek. To jest historyczne osiągnięcie. - Luty poprawił się w porównaniu z poprzednim sezonem, kiedy był 22. Szósta pozycja w mistrzostwach Europy oraz 14. w mistrzostwach świata, a także siódme miejsce w zawodach Pucharu Świata to powód do zadowolenia" - powiedział Skwarczyński.

Luty, startujący z rozpychającym Krzysztofem Tylkowskim, rozpoczął sezon od dwóch 11 lokat w łotewskiej Siguldzie. Identyczną zajął w Altenbergu. Start w Koenigssee przyniósł im siódme, w Innsbrucku 14., w Sankt Moritz ponownie siódme oraz w Calgary 10. miejsce. Zgromadził tysiąc punktów, o osiemset mniej niż triumfator klasyfikacji Niemiec Francesco Friedrich.

 

W sezonie 2017/18 Polak miał skromniejszy dorobek punktowy - 440, a najlepszym wynikiem było dziewiąte miejsce w imprezie PŚ w Altenbergu.

 

- Dość niespodziewanie potoczył się ten sezon. Sami byliśmy zaskoczeni tymi wynikami. Niewątpliwy wpływ na naszą dyspozycję miał fakt, że tym razem omijały nas kontuzje. Generalnie rzecz biorąc, zdrowie nam dopisywało. Szkoda tylko, że nie wystartowaliśmy w PŚ w Lake Placid. Nawet 15. pozycja tam mogła przesunąć nas na jeszcze wyższe miejsce w klasyfikacji końcowej - powiedział Luty.

 

Udany sezon miał także drugi pilot Jakub Stano. Były lekkoatleta już trzeci sezon znajduje się w kadrze narodowej. Jeszcze w przyszłym roku, mimo 26 lat, brać będzie udział w rywalizacji wśród juniorów w mistrzostwach Europy i świata, bo pozwala mu na to regulamin międzynarodowej federacji.

 

W tym sezonie z Jakubem Zakrzewskim, Arnoldem Zdebiakiem i Pawłem Sarneckim zajął w mistrzostwach Europy juniorów siódme miejsce.

 

Start w mistrzostwach świata juniorów w Koenigssee przyniósł mu 19.lokatę w czwórkach oraz 26. w dwójkach.

 

- Luty i Stano zdobyli dla Polski miejsca w przyszłorocznej rywalizacji najlepszych bobsleistów świata. Na potwierdzenie tej niemal pewnej wiadomości musimy poczekać jednak do zakończenia mistrzostw świata w czwórkach w kanadyjskim Whistler, w których nie startujemy - powiedział Skwarczyński.

 

Trener reprezentacji narodowej Łotysz Oskars Minins czuwa nad przygotowaniem do kolejnych igrzysk olimpijskich w 2022 roku w Pekinie dwóch pilotów i udział w nich reprezentacji Polski w dwójkach i czwórkach. PZBiS planuje także przygotowanie reprezentantek Polski do udziału w pekińskich igrzyskach w monobobach i skeletonie.

 

Miłością do monobobów zapałały Sylwia Smolarek i Aleksandra Jaźwińska. Ta pierwsza po zaledwie miesięcznym treningu była w stanie zająć piąte miejsce w zawodach w norweskim Lillehammer.

 

Monoboby to nowa konkurencja olimpijska, w której pierwsze medale rozdane zostaną w Pekinie. Zawodniczki będą musiały wziąć ze sobą na igrzyska tylko stroje sportowe i kaski, bowiem identyczny sprzęt dla wszystkich zagwarantuje światowa federacja.

PAP, WŁ

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze