W październiku kielczanie pewnie wygrali w hali odwiecznego rywala 31:24. Także teraz są faworytem kolejnej odsłony „świętej wojny”, ale o sukces może być dużo trudniej. Wisła w niedzielę pokonała na wyjeździe duński Bjerringbro-Silkeborg (27:20) i awansowała do najlepszej szesnastki Ligi Mistrzów, odrabiając czterobramową stratę z pierwszego spotkania.
 
„Ogromne gratulacje dla klubu z Płocka. Polska liga nie jest tak silna jak francuska czy niemiecka, dlatego każdy taki sukces polskiego klubu na arenie międzynarodowej przyczynia się do rozwoju tej dyscypliny sportu” – podkreślił szkoleniowiec VIVE. Dodał, że jego drużyna stanie w piątek przed sporym wyzwaniem.
 
„Widać, że zespół z Płocka jest na fali, na dodatek po takim sukcesie wzrasta pewność siebie zawodników. Na początku sezonu byli bardzo mocni, później mieli sporo problemów, ale to jest drużyna, która ma sporo atutów, aby grać na najwyższym poziomie. Ma też w swoim składzie takich zawodników jak Renato Sulic czy Jose de Toledo, który świetnie zaprezentował się na ostatnich mistrzostwach świata. Czeka nas trudna przeprawa” – nie ukrywał Dujszebajew, który był pod wrażeniem postawy bramkarza Wisły Adama Morawskiego podczas rewanżowego meczu z Bjerringbro-Silkeborg.
 
„To co wyprawiał podczas tego pojedynku musi budzić szacunek. W drugich 30 minutach skapitulował zaledwie pięć razy, wielokrotnie interweniując w nieprawdopodobnych sytuacjach. Widać, że ten młody bramkarz ma ogromne możliwości. W Danii zagrał swój mecz życia” – komplementował bramkarza trener VIVE, który chwalił też rozgrywającego wicemistrzów Polski Tomasza Gębalę.
 
„Poczynił spore postępy w obronie. W ataku pozycyjnym trochę mu jeszcze brakuje, ale w meczu z duńską drużyną widać było, że jest silny jak tur. Zdobył też kilka efektownych bramek i rozegrał bardzo dobre spotkanie. Widać, że ten chłopak czyni systematyczne postępy” – podkreślił.
 
Mimo tych wszystkich komplementów dla zespołu z Płocka, to kielczanie są i tak faworytem piątkowej konfrontacji. „Przede wszystkim zagramy we własnej hali. Naszym atutem będą kibice, na doping których bardzo jak zwykle liczymy. Naszym celem jest oczywiście zwycięstwo, ale mamy ogromny szacunek dla rywala. Do tego meczu przystąpimy maksymalnie skoncentrowani” – zapowiedział Dujszebajew.
 
Po 20 kolejkach liderem polskiej ekstraklasy jest z kompletem 60 punktów zespół z Kielc, który o osiem wyprzedza drużynę z Płocka. Piątkowe spotkanie rozpocznie się w Kielcach o godz. 18.30.