Cracovia poległa z "Nafciarzami" w dramatycznych okolicznościach, tracąc gola w z rzutu karnego w doliczonym czasie gry, mimo że rywale kończyli mecz w dziewięciu. Podopieczni trenera Probierza przerwali tym samy serię siedmiu kolejnych zwycięstw.
 
"Jak już mówiłem, porażka czeka na każdego trenera tuż za rogiem i przychodzi w najmniej spodziewanym momencie, ale po tym, co ostatnio wydarzyło się w meczach Ligi Mistrzów nic już nie może zdziwić. Dlatego piłka nożna jest taka piękna. Gdybyśmy przegrali w Płocku 0:3, 0:4, a tak się to mogło ułożyć, to mówiłoby się, że spotkanie nam po prostu nie wyszło. My jednak doprowadziliśmy do remisu 2:2 i wtedy zabrakło moim piłkarzom spokoju, bo za wszelką cenę chcieli wygrać. I to nas zgubiło. Przy akcji, po której straciliśmy decydującego gola popełniliśmy trampkarski błąd. Moi zawodnicy przez cały tydzień czytali, jak dobrze grają i wydawało się im, że spotkanie samo się wygra. A prawda jest taka, że wiele zespołów przegrało przed rozpoczęciem gry, a jeszcze żaden tak meczu nie wygrał" – przeanalizował Probierz, który jednak podkreślił, że po jednym niepowodzeniu nie można zwariować, a jego piłkarze chcą bardzo chcą się zrehabilitować.
 
Przeciwko Zagłębiu Sosnowiec na pewno nie będzie mógł wystąpić lewy obrońca Michal Siplak, który uzbierał już cztery żółte kartki i musi pauzować. Wszystko wskazuje na to, że zastąpi go Diego Ferraresso. Naturalnym kandydatem do gry na lewej obronie byłby Kamil Pestka, ale został wypożyczony do 1-ligowego Chrobrego Głogów, aby nie marnować czasu siedząc na ławce i dobrze przygotować się do czerwcowych młodzieżowych mistrzostw Europy.
 
"Tak to czasami bywa, że wypożycza się piłkarza, żeby regularnie grał, a potem przychodzi sytuacja, że byłby potrzebny u nas" – zauważył Probierz.
 
Wciąż nie wiadomo, czy w pełni sił będzie środkowy pomocnik Javi Hernandez. Hiszpan doznał kontuzji w meczu 23. kolejki z Jagiellonią Białystok. Już zaczął indywidualnie trenować, a decyzja o tym, czy zagra przeciwko Zagłębiu zapadnie w sobotę.
 
Listę kontuzjowanych uzupełnia Marcin Budziński, który po operacji kolana ćwiczy indywidualnie, a do gry powinien być gotowy po marcowej przerwie na mecze reprezentacji.
 
Najbliższy rywal "Pasów" – Zagłębie Sosnowiec zajmuje ostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem 18 punktów. Wiosną jednak drużyna ta spisuje się dobrze i wciąż liczy się w walce o utrzymanie.
 
"Zimą poszli va banque i zatrudnili wielu doświadczonych piłkarzy, aby ratować ligę. Już dwa zespoły mogły ich dobić i sprawa jednego spadkowicza byłaby rozstrzygnięta, ale oni nie dali się. Ostatnio pokonali Koronę Kielce 4:1, a mało kto potrafi wygrać z tym zespołem, mającym solidną defensywę, aż tak wysoko. Zagłębie nabrało pewności siebie, potrafi świetnie przechodzić do ofensywy po odbiorze piłki. W świetnej formie jest Szymon Pawłowski. Czeka nas trudne zadanie" – przyznał Probierz.
 
Czterech zawodników Cracovii: Mateusz Wdowiak, Janusz Gol, Airam Cabrera i Filip Piszczek ma na swoim koncie po trzy żółte kartki i w razie kolejnego napomnienia nie będą mogli zagrać w następnej kolejce w derbach z Wisłą Kraków. Probierz nie zamierza jednak oszczędzać tych piłkarzy.
 
"Mnie interesuje tylko najbliższy mecz z Zagłębiem. Ze względu na słaby start mamy niewielki margines błędu, bo tylko trzy punkty dzieli nas od dziewiątego zespołu w tabeli. Musimy zdobywać swoje punkty, aby zapewnić sobie awans do +ósemki+. Będą grali ci, którzy wygrywają rywalizację o miejsce w składzie" – odpowiedział Probierz pytany o ewentualne zmiany w wyjściowej "jedenastce".
 
Sobotni mecz Cracovii z Zagłębiem Sosnowiec rozpocznie się o godz. 15.30.