Poprzednia edycja Pucharu Polski nie była dla policzanek udana. Ćwierćfinałowa porażka z Radomką Radom (2:3) była ogromną sensacją i odbiła się szerokim echem w całej Polsce.

Obecny sezon przyniósł sprawę Magdaleny Stysiak. Zdolna 18-latka w atmosferze skandalu opuściła klub i przeniosła się do Grot Budowlanych Łódź. Później głośno było o – zażegnanym już – konflikcie Martyny Łukasik z trenerem Marcello Abbondanzą. Mimo tych zawirowań, na kolejkę przed końcem policzanki zapewniły już sobie zwycięstwo w fazie zasadniczej LSK. W 21 dotychczasowych ligowych meczach poniosły tylko dwie porażki.

– Chemik Police i Developres SkyRes Rzeszów to drużyny, które do tej pory grają najrówniej. Moim zdaniem, te drużyny mogą się pochwalić najrówniejszymi przyjmującymi. Mają tę trzecią, czy czwartą przyjmującą, która wchodzi z ławki i prezentuje podobny poziom. Myślę, że to jest ich klucz do sukcesu – powiedziała Joanna Kaczor.

– To drużyna grająca równo, poniosła tylko dwie porażki. Wydaje się więc, że można by lekko wskazać na tę drużynę. Ale jak się Stysiak zaweźmie i będzie chciała coś udowodnić, to wynik może być odwrotny – stwierdził Tomasz Wójtowicz.

Turniej Final Four Pucharu Polski siatkarek zostanie rozegrany w dniach 9–10 marca w Nysie. W pierwszym półfinale Chemik Police zmierzy się z Grot Budowlanymi Łódź. Konfrontacje tych drużyn w obecnym sezonie dostarczyły już kibicom mnóstwo emocji. Wystarczy zerknąć na wyniki trzech wcześniejszych spotkań obu ekip rozegranych w tym sezonie:

2018-10-28: Grot Budowlani Łódź – Chemik Police 3:2 (25:21, 20:25, 20:25, 25:19, 15:9) [Superpuchar Polski]
2018-12-09: Chemik Police – Grot Budowlani Łódź 2:3 (23:25, 25:20, 23:25, 25:21, 9:15) [8. kolejka LSK]
2019-02-15: Grot Budowlani Łódź – Chemik Police 2:3 (18:25, 25:20, 25:19, 18:25, 10:15) [19. kolejka LSK]

Czy w Hali Nysa obie ekipy stworzą kolejny zacięty spektakl, znów zwieńczony tie-breakiem?


W załączonym materiale wideo dyskusja z magazynu #7strefa na temat szans Chemika Police w turnieju finałowym Pucharu Polski siatkarek.