Na 10 000 m triumfował w ostatnich trzech mistrzostwach globu - w 2013 w Moskwie, w 2015 w Pekinie i 2017 w Londynie. - Brakuje mi tej specjalnej atmosfery na stadionie, kółeczka honorowego po biegu. Chciałbym wystąpić znowu w barwach mojego kraju - powiedział 35-letni lekkoatleta, który nie traci z oczu swego głównego celu - igrzysk w Tokio w 2020, na których marzy o wywalczeniu złotego medalu.

 

W październiku Brytyjczyk wygrał maraton w Chicago i czasem 2:05.11 poprawił rekord Europy. Był to dopiero jego trzeci w karierze start na tym dystansie.

 

Zawodnik, który pod koniec 2016 roku z rąk królowej Elżbiety II otrzymał tytuł szlachecki i może używać tytułu "Sir", przygotowuje się obecnie do prestiżowego maratonu w Londynie (28 kwietnia), w którym przed rokiem zajął trzecie miejsce.