Znaków zapytania jest co najmniej kilka. Jeden z nich dotyczy obsady środka pola. Wiele wskazuje na to, że od pierwszej minuty mecz z Austrią mogą rozpocząć Grzegorz Krychowiak oraz Jacek Góralski. - Generalnie nie widzę, żeby miało się coś zmienić, jeśli chodzi o sposób grania. Jeżeli my dalej będziemy wychodzić z Krychowiakiem i Góralskim, to nic się nie zmieni w szybkości naszego grania. My w pomocy gramy wolno - przyznał Mateusz Borek.

 

W roli obrońcy Brzęczka próbował wystąpić Jacek Gmoch, który zaznaczył, że liczy się przede wszystkim wynik. - Sposób gry zawsze jest determinowany przez przeciwnika i wynik, który chcemy uzyskać. Przestańmy rozpływać się nad piękną grą. My mamy wygrywać, mamy wygrać eliminacje i z tego trener będzie rozliczony, a nie z piękna gry - rzekł były selekcjoner naszej kadry.

 

W ostatnich konfrontacjach Biało-Czerwonych, Brzęczek konsekwentnie stawiał w pomocy na tercet Krychowiak, Mateusz Klich oraz Piotr Zieliński. - Wariant eksperymentalny bez skrzydłowych na pewno nie zostanie powtórzony. Patrząc na to jakie jedenastki wystawiał dotychczas Brzęczek, to można spodziewać się kto zagra z Austrią - powiedział Roman Kołtoń.

 

TERMINARZ I TABELE El. EURO 2020