Już w poniedziałek poznamy pierwsze powołania Jerzego Brzęczka w 2019 roku. Jednym z tematów obok możliwego zestawienia trzech świetnych snajperów jest temat Jakuba Błaszczykowskiego, który wrócił do gry w barwach Wisły Kraków, a w weekend zdobył jedną z bramek podczas efektownego zwycięstwa Białej Gwiazdy z Koroną Kielce (6:2).
 
- Być może Brzęczek potrzebuje kogoś, kto będzie łączył jego osobę z drużyną. Może imponować - rozpoczął temat Jacek Gmoch.
 
- Trenerze, nie możemy w ogóle mówić w ten sposób. Jurek Brzęczek powołuje kogoś do składu, bo jest dobry, albo bierze kogoś do sztabu. Takie tłumaczenie do mnie nie trafia. Od Jurka wymagam obiektywizmu, a nie tłumaczeń. Powołuje Błaszczykowskiego w innej roli. To może niech weźmie go do sztabu szkoleniowego. Albo Błaszczykowski dobrze gra i wtedy go bierzemy jako zawodnika, albo jest w sztabie. Cały czas są pytania o Kubę, a nie odgrywa on takiej sportowej roli w reprezentacji, żeby o nim mówić - odpowiedział Tomasz Hajto.
 
Najbardziej bezstronny w swojej opinii był jednak prowadzący Mateusz Borek.
 
- Trener ma święte prawo powoływać kogo chce. Niech powie: potrzebuję Kubę sportowo i to jest jego zdanie. Każde inne tłumaczenie jest niepotrzebne. Niech Brzęczek powie: potrzebuję Kubę jako jokera, niech da impuls i wejdzie na ostatni kwadrans - zakończył.
 
Cała dyskusja na temat Błaszczykowskiego z programu Cafe Futbol w załączonym materiale wideo.