Stołeczny dziennik „As” w swoim internetowym wydaniu nazywa nowego szkoleniowca Realu „Panem 5 Lig Mistrzów”. Przypomina, że podczas trwającej dziewięć miesięcy nieobecności Zidane’a w Madrycie „Królewscy” okazali się przeciwieństwem zespołu, jaki francuski szkoleniowiec zostawił w czerwcu 2018 r.

Gazeta przypomina, że Zidane odszedł z Madrytu w momencie, kiedy jako pierwszy na świecie szkoleniowiec zdobył z jednym klubem trzy z rzędu trofea Ligi Mistrzów. Odnotowuje, że wcześniej wygrywał on te rozgrywki jako piłkarz oraz asystent trenera.

Hiszpańskie media spekulują w poniedziałek wieczorem o możliwości powrotu na Santiago Bernabeu także Cristiano Ronaldo, który wraz z Zidane'm opuścił szeregi „Królewskich” w czerwcu. Odnotowują, że pod nieobecność obu gwiazd Real był cieniem siebie, ekipą chaotyczną i nieskuteczną.

W sukcesy Realu pod wodzą Zinedine’a Zidane’a wierzą także komentatorzy dziennika „Marca”. W internetowym wydaniu gazeta wskazuje na zapowiedziane przez francuskiego szkoleniowca zmiany. Madrycki dziennik spodziewa się systematycznej przebudowy „Królewskich”.

„Marca” wskazuje też na dużą wiarę kibiców w możliwość odmiany Realu Madryt przez Zidane’a. W prowadzonym na stronie gazety sondażu do poniedziałkowego wieczora aż 77 proc. z ponad 72 tys. czytelników wskazało, że Francuz jest idealnym trenerem, który pomoże stołecznej ekipie w ponownym zdobywaniu tytułów.

Z kolei wydawany w Katalonii „Sport” twierdzi, że prezes Realu Florentino Perez nigdy nie pogodził się z odejściem Zidane’a z Madrytu i nie zerwał z nim kontaktu. Gazeta uważa, że blisko 47-letni szkoleniowiec będzie miał wraz ze swoim powrotem uprzywilejowaną sytuację w hiszpańskim klubie.

„Zinedine Zidane będzie miał w Madrycie władzę absolutną i realny wpływ na dobór zawodników do zespołu. Ta pełna władza będzie dotyczyć zarówno aktualnej konfiguracji zespołu, jak i szkicowania Realu Madryt przyszłości” - napisał „Sport”.

Kataloński dziennik sportowy twierdzi, że Florentino Perez nigdy nie stracił zaufania oraz wiary w Zidane’a i „zawsze dawał mu swoje wsparcie”. Gazeta twierdzi, że już na starcie kariery trenerskiej Francuza prezes Realu widział w nim przyszłego szkoleniowca „Królewskich”.