Maciej Turski: Zanim porozmawiamy o sobotnim pojedynku, chciałem zapytać o Twój kontrakt, który podpisałeś z najlepszą federacją K1 - Glory. Pierwsze doświadczenie z organizacją było brutalne, ponieważ przegrałeś swoją walkę, ale z pewnością była to cenna lekcja.

Arkadiusz Wrzosek: Tak to był ciężki początek, ale jestem zadowolony, że ostatecznie tam się znalazłem. To był mój cel, nie zamierzam szybko opuścić tej organizacji. Ostatnio miałem propozycję kolejnej walki dla Glory, ale zrezygnowałem na rzecz FEN-u. Nie oznacza to jednak, że nie zamierzam tam wrócić. Po sobotniej gali w Polsce, planuję na stałe walczyć dla najlepszej organizacji K1 na świecie.

Widać, że nie osiadasz na laurach. Wyjechałeś do Barcelony na treningi do zawodników, którzy trenują w największej organizacji. Jakim doświadczeniem był dla Ciebie ten obóz przygotowawczy?

Myślę, że to był niezbędny wyjazd dla mnie. W Polsce ciężko o sparingpartnerów z najwyższej, światowej półki. Każdy zawodnik, któremu zależy, musi jeździć na treningi za granicę. Trzeba ćwiczyć w innych krajach, by podnosić swoje umiejętności. Ci, którzy zostają w Polsce i nie wychodzą poza swoją strefę komfortu, nie mają większych osiągnięć w tym sporcie. W Barcelonie sparowałem z Arturem Gorlovem, który ostatnio walczył w Glory. Miałem okazję też walczyć z Arturem Kiszenko, który przekazał mi wiele cennych wskazówek. Na pewno tam wrócimy, ponieważ takie obozy pozwalają mi wejść na wyższy poziom.

Umowa z Glory jest dla Ciebie bardzo korzystna. Z tego, co wiem możesz walczyć zarówno dla nich, jak i dla FEN...

Tak, rolę się odwróciły. Kiedyś to FEN dawał mi zgodę na walkę dla innej organizacji. Teraz to Glory pozwala mi na takie ruchy. Na pewno chce się często bić. Oczekuję dużej ilości propozycji walk. Dziś bez wątpienia to Glory ma pierwszeństwo w składaniu ofert.

W sobotę Twoim rywalem będzie Patrick Szmid. Szwajcar posiada wysokie umiejętności, z pewnością to będzie wymagający rywal dla Ciebie...

Wszedłem na najwyższą półkę w swojej kategorii, więc nie spodziewam się słabszych zawodników. Wiem, że nie było to łatwe zadanie dla organizacji, by sprowadzić tak uznanego przeciwnika. FEN wspięło się na wyżyny, by Szwajcar zawalczył ze mną. Sądzę, że od dawna byłem gotowy na takiego rywala.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

Karta walk FEN 24:

 

+95 kg, K-1: Arkadiusz Wrzosek VS Patrick Schmid *

77 kg, MMA: Andrzej Grzebyk VS Kamil Gniadek *

85 kg, K-1: Radosław Paczuski VS Darren Anstey *

120 kg MMA: Grzegorz Ciepliński VS Szymon Bajor

66 kg, MMA: Kamil Łebkowski VS Adrian Zieliński

84 kg, MMA: Bartosz Leśko VS Marcin Naruszczka

55 kg, MMA: Kamila Porczyk VS Anita Bekus

80 kg: Arab VS Wujek Samo Zło

80 kg, MMA: Marcin Krakowiak VS Mateusz Strzelczyk

70 kg, K-1: Robert Rajewski VS Michał Gęsiarz

 

* Stawką tych pojedynków będą pasy mistrzowskie federacji Fight Exclusive Night.