Maciej Turski: Czy oferta od KSW była dla ciebie niespodziewana, czy liczyłaś, że będzie ci jeszcze dane zawalczyć dla tej organizacji?

 

Marta Chojnoska: Nie spodziewałam się, że jeszcze kiedykolwiek będę miała okazję walczyć dla KSW. Mam nadzieję, że wszystko będzie po mojej myśli.

 

Jak wyglądały negocjacje? To były długie rozmowy, czy sama zasugerowałaś swoją gotowość do walki?

 

Propozycja wyszła z obozu Karoliny. Bardzo się cieszę, że dano mi szansę walki z nią.

 

Karolina stoczyła jeden zawodowy pojedynek w MMA z Pauliną Raszewską. Na pewno miałaś okazję go widzieć. Jak oceniasz Karolinę, jako zawodniczkę MMA i czy w ogóle klasyfikujesz ją w tej kategorii?

 

Walka Karoliny była bardzo zaskakująca. Pięknie się to oglądało. W ciągu tego roku zrobiła niesamowity progres.

 

Jakich zmian się spodziewasz? Co Karolina mogła udoskonalić przez ten rok? Czego się u niej obawiasz?

 

W tych małych rękawiczkach nawet jeden cios może zakończyć zabawę. Z takim sztabem, z jakim pracuje Karolina, na pewno ma dobry parter.

 

Co będzie mocną stroną Marty Chojnowskiej?

 

Jestem stójkowiczką i będę chciała bić się w stójce, jednak jeśli będzie okazja to wejdę i w parter. Nie pozostaje mi nic innego, jak dać dobrą walkę i wygrać ją.

 

Wierni fani KSW wiedzą, że miałaś okazję rywalizować podczas gal KSW 19 i KSW 43. Byłaś nawet pretendetnką do pasa mistrzowskiego organizacji. Co się działo z tobą przez ostatnie sześć lat?

 

Zajęłam się życiem prywatnym. Skupiłam się też na walkach w kick-boxingu.

 

Czego oczekujesz od gali KSW 47? Czasu na przygotowanie jest niewiele.

 

Oczekuję fajnego show. Nie brałabym tej walki, gdybym nie czuła się na siłach. Przygotowywałam się do innych zawodów, więc prąd jest. Będzie dobrze.

 

Spodziewasz się, że Karolina będzie chciała przenieść walkę do parteru czy jesteś gotowa na każdy scenariusz?

 

Jestem gotowa na każdy scenariusz, ale uważam, że Karolina będzie się bała bić ze mną w stójce.

 

Masz z tyłu głowy marzenia o kolejnej walce o pas mistrzowski, tym razem zakończonej zwycięstwem?

 

Tak, to moje marzenia i mam nadzieję, że je zrealizuję.

 

Cała rozmowa z Martą Chojnoską w załączonym materiale wideo.