Polki nie najlepiej rozpoczęły udział w zmaganiach indywidualnych w Oestersund. W piątek w sprincie na 7,5 km najlepsza była właśnie Hojnisz, która zajęła 34. miejsce. Dwa dni później nie wystartowała w biegu na dochodzenie na 10 km z powodu przeziębienia. Miała wykorzystać przerwę na powrót do pełni formy przed wtorkowymi zawodami.

 

W tej konkurencji Hojnisz potrafiła pozytywnie zaskoczyć nawet w sezonach, w których trudno było spodziewać się dobrego wyniku. Na ubiegłorocznych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu była 45. w sprincie i 43. w biegu na dochodzenie, ale w zmaganiach na 15 km zaprezentowała się znacznie lepiej i zajęła szóste miejsce. Podobnie było na mistrzostwach świata w Kontiolahti przed trzema laty, gdy nawet nie zakwalifikowała się do biegu na dochodzenie, ale później ukończyła bieg indywidualny z dziewiątym czasem.

 

Obecny sezon 27-letnia Polka rozpoczęła od zajęcia drugiego miejsca w Pucharze Świata właśnie w tej konkurencji. Po dwóch zawodach ma 64 punkty i zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji tego biegu. Gdyby we wtorek była w czołówce, a Czeszka Marketa Davidova (102 pkt), Włoszka Lisa Vittozzi (86) i Słowaczka Paulina Fialkova (71) zajęłyby niższe lokaty, wówczas Hojnisz może sięgnąć nawet po małą Kryształową Kulę. Po mistrzostwach świata odbędzie się jeszcze jedna runda PŚ w Oslo-Holmenkollen (21-24 marca), ale w programie zmagań w Norwegii są tylko sprinty, biegi na dochodzenie i ze startu wspólnego.

 

Obok Hojnisz, w Szwecji Polskę reprezentują także Magdalena Gwizdoń, Karolina Pitoń, Kinga Zbylut i Kamila Żuk. Jedna z nich we wtorek nie wystartuje, ponieważ Biało-Czerwonym przysługują cztery miejsca. Rywalizacja mężczyzn na dystansie 20 km zaplanowana jest na środę. Mistrzostwa w Oestersund zakończą się 17 marca.

 

Transmisja mistrzostwa świata w Oestersund z biegu indywidualny kobiet w Polsacie Sport Extra od godziny 15:20.