- To na pewno jest jakaś niespodzianka, bo Nishikori to tenisista z pierwszej dziesiątki rankingu ATP, a biorąc pod uwagę tylko wyniki z turniejów w Indian Wells, to jest w tym rankingu czwarty. Hurkacz był do końca świeżutki, a Nishikori miał czerwoną twarz, jakby brakowało mu siły. Znamienne było tez to, że wykorzystywał dużo czasu między serwisami - powiedział Tomaszewski.

 

- Hurkacz wygrał ten mecz, pokazując dużą klasę. Pokazał też odporność psychiczną. Ja porównałem go do piłkarza, który krąży wokół bramki, nie widać go, długo nie strzela, ale nagle wyskakuje nie wiadomo skąd i zdobywa bramkę. Tak było w drugim secie, taka "bramka do szatni" i wyrównanie. W decydującym momencie Hurkacz zagrał wspaniale - dodał.

 

Powtórki meczu Hurkacz - Nishikori w środę o godzinie 12.30 w Polsacie Sport oraz o 16.00 w Polsacie Sport Extra.

 

WYNIKI I DRABINKA TURNIEJU ATP W INDIAN WELLS