Przed meczem w Wiedniu i trzy dni później w Hajfie trener Foda zaufał "sprawdzonym" piłkarzom. Jedynym powołanym po raz pierwszy jest obrońca niemieckiego Hoffenheim Stefan Posch.

 

Nominację dostał też doświadczony defensor Sebastian Proedl, który na co dzień broni barw występującego w angielskiej ekstraklasie Watfordu. W drużynie narodowej rozegrał 73 spotkania i zdobył 4 bramki. Ostatnio pauzował przez kilka miesięcy z powodu kontuzji.

 

- Od kilku tygodni trenuje już z drużyną, ale trener Watfordu na razie nie daje mu szans. Moje oczekiwania zawsze spełniał, kiedy tylko był zdrowy. Jest bardzo ważny dla zespołu i jako piłkarz, i jako człowiek. Dlatego go powołałem - tłumaczył Foda.

 

21-letni Posch przekonał szkoleniowca udanymi występami w Hoffenheim.

 

- Od dłuższego czasu bardzo dobrze wywiązuje się ze swoich zadań i jest gotowy do gry - podkreślił trener Austrii.

 

W kadrze znalazł się także doświadczony David Alaba, klubowy kolega Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium. 26-letni obrońca nie zagrał w miniony weekend w Bundeslidze z powodu kontuzji, podobnie jak Philipp Lienhard z Freiburga.

 

- Informacje od lekarzy są takie, że obaj kontuzjowani w najbliższy weekend będą już gotowi do gry. Dlatego to nie powinno być problemem - stwierdził Foda.

 

Większe kłopoty Austriacy mają w ataku. Największa gwiazda drużyny Marko Arnautovic rzadko grywa w barwach West Ham United, ponieważ zniechęcił do siebie trenera, gdy domagał się transferu do Chin.

 

- Często pokazywał, że potrafi zrobić różnicę. Wychodzę z założenia, że możliwość gry w reprezentacji bardzo go motywuje. Nie liczą się same gole, ważne jest też to, jak zawodnicy pracują dla drużyny i jak poświęcają się dla kolegów - powiedział Foda.

 

Trzy dni po spotkaniu z Polską jego podopieczni zmierzą się w Hajfie z Izraelem, którego trenerem jest inny Austriak Andreas Herzog.

 

- Domyślam się, że dla niego to będzie szczególne spotkanie. Dobrze się rozumiemy i często wymieniamy się uwagami - przyznał Foda.

 

Awans do turnieju głównego Euro 2020 mają zapewnione po dwa zespoły z każdej z grup eliminacyjnych.

 

- Zrobimy wszystko, żeby dostać się na te mistrzostwa, i jesteśmy na to gotowi. Przed nami 10 meczów, a pierwsze dwa o niczym nie przesądzą, niezależnie od tego, ile będziemy mieli punktów - przyznał Foda.

 

Polskę po meczu w Wiedniu czeka spotkanie 24 marca z Łotwą w Warszawie.

 

Transmisja meczu Austria - Polska w Polsacie Sport 21 marca o godzinie 20.35. Przedmeczowe studio już od godziny 18.00.