Siedmiu graczy "Kozłów", które do tej pory doznały tylko 17 porażek, zdobyło co najmniej 10 punktów, a najskuteczniejszy był Grek Giannis Antetokounmpo - 24 pkt. Jego dorobek uzupełniło dziewięć zbiórek i pięć asyst.

 

Gospodarze z kolei oddali aż 47 rzutów za trzy punkty, z czego tylko 10 okazało się skutecznych.

 

- Musimy lepiej trafiać. Poza tym myślę, że kilkanaście prób za trzy było złymi decyzjami. Te rzuty nie mogły się udać - przyznał trener "Pelikanów" Alvin Gentry.

 

W jego ekipie wyróżnili się Julius Randle - 23 pkt i Anthony Davis - 21 pkt i 12 zbiórek. Pelicans z bilansem 30-40 zajmują 12. pozycję na Zachodzie i mają iluzoryczne szanse na awans do play off.

 

Na szóstym miejscu plasują się w tej konferencji koszykarze San Antonio Spurs (39-29), którzy pokonali na wyjeździe Dallas Mavericks 112:105, odnosząc szóste z rzędu zwycięstwo.

 

DeMar DeRozan uzyskał dla gości 33 pkt, LaMarcus Aldridge dodał 28. Obaj łącznie 17-krotnie stanęli na linii rzutów wolnych i nie pomylili się ani raz.

 

- Teraz już nie ma meczów nieważnych. Nieistotne, kto jest po drugiej stronie, musisz wygrywać. Takie podejście, kiedy zbliża się play off, jest po prostu koniecznością - zauważył DeRozan, odnosząc się do słabej postawy "Mavs", którzy w ostatnich 12 spotkaniach odnieśli tylko jedno zwycięstwo.

 

W ekipie z Dallas wyróżnił się zdobywca 34 pkt Jalen Brunson. Zawiódł Luka Doncic. Słoweniec rozegrał jeden ze słabszych meczów w debiutanckim sezonie w NBA. Z gry trafił pięć z 18 rzutów i wykorzystał tylko jeden z dziewięciu wolnych.

 

- Po pierwsze dopiero uczy się tej ligi, po drugie niedawno skończył 20 lat i wciąż jest bardzo emocjonalnym zawodnikiem. Raz wyprowadzony z równowagi trudno do niej wraca. Ale jestem o niego spokojny. To świetny chłopak i super koszykarz - wspomniał weteran Dirk Nowitzki.

 

WYNIKI, TERMINARZ I TABELE LIGI NBA