– Jest to bardzo dobra informacja dla naszego klubu. Przede wszystkim dlatego, że - jak wiemy - nie jest łatwo o wartościowego drugiego atakującego przy nazwisku Dawid Konarski. Kuba podjął to wyzwanie w tym sezonie i swoją postawą na boisku udowodnił, że może być godnym następcą dla dwukrotnego mistrza świata. Dlatego cieszę się, że będzie on reprezentował barwy naszego klubu także w kolejnym sezonie – powiedział prezes zarządu Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol.
 
– To perfekcyjny gracz, jeśli chodzi o swoją rolę w zespole. Koleżeński, pracowity na treningach, mogę się o nim wypowiadać wyłącznie w superlatywach. Ilekroć jesteśmy w potrzebie, on wchodzi na boisku i robi swoje. Pod tym względem nie mógłbym sobie wymarzyć lepszego zawodnika – przyznał trener jastrzębian Roberto Santilli.
 
Jakub trafił do Jastrzębia-Zdroju przed obecnym sezonem z BBTS Bielsko-Biała, gdzie również był zmiennikiem, ale łącznie wystąpił (w różnym wymiarze czasu) we wszystkich meczach ligowych. W Jastrzębskim Węglu również otrzymał sporo szans na pokazanie swoich wysokich umiejętności. Najlepszy występ w sezonie zanotował w wyjazdowym starciu przeciwko PGE Skrze Bełchatów, w którym zdobył 21 punktów w meczu i otrzymał statuetkę dla najbardziej wartościowego gracza tego spotkania.
– Rzeczywiście, ten sezon jest podobny do tego, który rozegrałem w Bielsku. Tam również nie byłem nominalnym pierwszym atakującym, wchodziłem głównie na zmiany i próbowałem wnieść coś pozytywnego do gry i dobrego dla drużyny – potwierdził Bucki. I dodał: – W Jastrzębiu czuję się bardzo dobrze. Zawsze możemy liczyć na wsparcie naszych kibiców, nie tylko tutaj, w naszej hali, która praktycznie zawsze wypełniona jest po brzegi, ale również na wyjazdach. To jest fascynujące.