Atlanta United przeszła zimą przebudowę, a najważniejsza zmiana nastąpiła na stanowisku trenera, gdzie Tatę Martino zostąpił Frank De Boer. Pod jego wodzą Atlanta w dwóch pierwszych kolejkach wywalczyła zaledwie punkt za remis z nowicjuszami z Cincinnati. Pierwsze zwycięstwo miało przyjść w starciu z Philadelphia Union, ale jedyne zagrożenie w pierwszej połowie pod bramką gości powstało po strzale w poprzeczkę Josefa Martineza.

 

Do przerwy było 0:0, a już na samym początku drugiej części United dostali potężny cios w postaci gola na 0:1. Brad Guzan został zaskoczony strzałem z dystansu przez urodzonego w 2000 roku Brendena Aaronsona. Dla 18-latka był to oficjalny debiut w meczu MLS. Po tym trafieniu w grze gospodarzy wreszcie coś ruszyło, ale wciąż brakowało konkretów. Ciekawie zrobiło się po godzinie gry, ale piłka po przewrotce Josefa Martineza (będącej pierwszym celnym strzałem Atlanty) wpadła w ręce bramkarza gości.

 

Wreszcie w 70. minucie mistrzowie dopięli swego. Dośrodkowanie Juliana Gressela z prawej strony boiska na bramkę zamienił wprowadzony chwilę wcześniej Ezequiel Barco, który ożywił poczynania United. Gospodarzom nie udało się jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i mecz zakończył się podziałem punktów. Ekipa z Filadelfii sięgnęła tym samym po pierwszą zdobycz punktową w tym sezonie.

 

Transmisje spotkań MLS na sportowych antenach Polsatu.

 

WYNIKI I TABELA MLS.