W czwartym secie przy stanie 14:10 dla Resovii doszło do ciekawiej wymiany, w której w roli głównej wystąpił rozgrywający rzeszowskiego zespołu Kawika Shoji. Amerykanin postanowił wcielić się w atakującego i z bardzo trudnej, sytuacyjnej piłki skończyć atak. Zrobił to na tyle skutecznie, że zaskoczył radomian, zdobywając cenny punkt.

 

- Shoji poszedł "na aferę", na pełne ryzyko, niczego nie tracąc - przyznał komentujący to spotkanie Wojciech Drzyzga.

 

Rzeszowianie wygrali 3:1 i po 26. seriach gier zajęli siódme miejsce. Radomianie mieli już przed tym meczem zapewniony udział w fazie play-off. Obecnie podopieczni Roberta Prygla są na czwartej lokacie, ale mogą zostać jeszcze zepchnięci przez piątą Aluron Virtu Wartę Zawiercie, która w sobotę zagra w Lubinie z Cuprum.

 

WYNIKI I TABELA PLUSLIGI

 

Wspomniana sytuacja w załączonym materiale wideo.