Mistrzowie Niemiec w słabym stylu odpadli z Champions League ulegając w dwumeczu "The Reds" 1:3. Szczególnie słowa krytyki na piłkarzy Niko Kovaca spadły po rewanżowym spotkaniu w Monachium. Na Fussball Arena drużyna prowadzona przez Chorwata nie miała pomysłu na grę, skupiając się zbyt bardzo na zadaniach defensywnych. To jednak nie jedyna przyczyna porażki. Kolejnych można szukać patrząc na skład. Coraz starsi zawodnicy, kontuzje czołowych piłkarzy oraz krótka ławka rezerwowych - to przysłowiowe gwoździe do trumny, które spowodowały, że dzisiaj Bawarczycy nie liczą się w walce o puchar Europy.


Klęska na płaszczyźnie europejskiej sprawiła, że cierpliwy i oszczędny dotychczas Uli Hoeness powiedział: basta! Prezydent mistrzów Niemiec zapowiedział, że letnie okienko transferowe będzie najgorętszym w 119-letniej historii klubu. - Jesteśmy w trakcie procesu przebudowy i odmładzania zespołu. Latem przeprowadzimy największe inwestycje w historii tego klubu. Za jednego zawodnika możemy wydać od 60 do 80 milionów euro - zapowiedział.


To oznacza, że Bawarczycy tego lata z pewnością pobiją rekord transferowy. Dotychczasowy to "zaledwie" 41,5 miliona euro. Za taką kwotę do Monachium został sprowadzony Corentin Tolisso. Wcześniej rekord należał do Javiego Martineza, który przybył na Allianz Arenę w 2012 roku za 40 milionów.


Nie od dziś wiadomo, że prezydent Bayernu chętnie sprowadziłby do stolicy Bawarii mistrza świata Kyliana Mbappe. - Za niego zapłaciłbym nawet 100 milionów. - To zaledwie o szesnaście mniej niż "Die Roten" wydali na siedmiu piłkarzy w trakcie letniego okienka przed sezonem 2018/2018.


Do tej pory działacze monachijskiego giganta potwierdzili jeden transfer - Benjamina Pavarda. Złoty medalista mistrzostw świata z Rosji przejdzie ze Stuttgartu do Bayernu 1 lipca za kwotę 35 milionów euro. Niebawem mistrzowie Niemiec będą mogli pochwalić się nowym nabytkiem. Według niemieckich mediów Bayern złożył ofertę za skrzydłowego pomocnika OSC Lille Nicolasa Pepe. Następca duetu "Robbery" miałby kosztować 80 milionów euro. O pięć więcej musieliby wyłożyć za obrońcę Atletico Madryt - Lucasa Hernandeza.


Na celowniku zarządu nadal pozostaje Callum Hudson-Odoi. Zarząd klubu chciał go sprowadzić już zimą, ale transfer 18-latka zablokowały władze londyńskiej Chelsea. W polu widzenia jest też Timo Werner, który byłby realnym wzmocnieniem w ataku, obok osamotnionego Roberta Lewandowskiego.


Ile z tych transferów dojdzie do skutku? Jeśli wierzyć skąpemu do tej pory Hoennesowi - przynajmniej kilka z nich. Oznacza to jedno - granica dwustu milionów euro zostanie złamana. Szykuje się naprawdę gorące lato w Monachium!

 

WYNIKI I TABELA BUNDESLIGI