PŚ w biathlonie: Hojnisz powalczy w Oslo o miejsce w dziesiątce

Zimowe
PŚ w biathlonie: Hojnisz powalczy w Oslo o miejsce w dziesiątce
fot. PAP/EPA

W finałowych zawodach Pucharu Świata w biathlonie Monika Hojnisz musi odpierać ataki m.in. Niemek Laury Dahlmeier i Denise Herrmann, aby utrzymać się w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej. W programie w Oslo-Holmenkollen są trzy konkurencje indywidualne.

Pierwsze zawody - sprint na 7,5 km kobiet - odbędą się w Norwegii cztery dni po zakończeniu mistrzostw świata w Oestersund. Te dla biało-czerwonych były nieudane. Jedynym pozytywnym wynikiem było siódme miejsce kobiecej sztafety 4x7,5 km.
 
Największą nadzieję na podium MŚ dała w przekroju całego sezonu Hojnisz, która kilka razy znalazła się w najlepszej dziesiątce zawodów Pucharu Świata, raz zajmując nawet drugie miejsce. W Szwecji nawiązała do niezłych występów tylko ostatniego dnia imprezy, zajmując 13. pozycję w biegu ze startu wspólnego na 12,5 km. Wcześniej była 34. w sprincie i 39. w biegu indywidualnym na 15 km.
 
"Nie były to mistrzostwa świata na miarę moich wcześniejszych wyników i oczekiwań, ale były chwile emocji i Top 7 w sztafecie. Dla mnie zmagania się nie kończą. Łapać punkty w generalce, mam o co walczyć!" - napisała na Facebooku 27-letnia zawodniczka AZS AWF Katowice.
 
W dalszym ciągu Hojnisz może zostać rekordzistką polskiego biathlonu kobiecego pod względem miejsca zajętego w klasyfikacji generalnej. W tym celu musi utrzymać lub poprawić dziewiątą lokatę. Dotychczas najlepsza była pod tym względem Krystyna Guzik - dziesiąta w sezonie 2015/16.
 
Zadanie Hojnisz może jednak okazać się bardzo trudne, ponieważ mająca 505 punktów Polka ma za plecami utytułowaną Dahlmeier - 494 pkt i tegoroczną złotą medalistkę MŚ w biegu na dochodzenie na 10 km Herrmann - 474. Tuż za nimi sklasyfikowane są Białorusinka Iryna Kriuko - 464 oraz kolejne dwie Niemki: Franziska Preuss - 446 i Franziska Hildebrand - 442.
 
Z przodu w zasięgu Polki - przy założeniu, że cała czołówka wystartuje w Norwegii - jest tak naprawdę tylko ósma Norweżka Ingrid Landmark Tandrevold, która zgromadziła 514 pkt. Siódma Słowaczka Paulina Fialkova ma już 595. Do zdobycia pozostało 180 punktów.
 
Biathlonistki i biathloniści wystartują w Norwegii w sprintach, biegach na dochodzenie i ze startu wspólnego. W Oslo rozstrzygnie się też rywalizacja o małe Kryształowe Kule w tych konkurencjach, z wyjątkiem sprintu mężczyzn, w którym pewny trofeum jest już Norweg Johannes Thingnes Boe.
 
Zdobywca pięciu medali w Oestersund triumfował też już w klasyfikacji generalnej. W rywalizacji kobiet trwa natomiast zacięty pojedynek dwóch Włoszek - Dorothei Wierer i Lisy Vittozzi. Obie zgromadziły po 852 punkty.
 
Polskę, obok Hojnisz, reprezentować będą także Kamila Żuk i Kinga Zbylut, a w zmaganiach mężczyzn: Grzegorz Guzik, Andrzej Nędza-Kubiniec i Łukasz Szczurek.
 
Istotny dla panów będzie start w sprincie, w którym muszą wypaść przynajmniej tak samo dobrze, jak Słowacy. Jeśli utrzymają obecną 17. pozycję w klasyfikacji Pucharu Narodów, w następnym sezonie Polska będzie mogła wystawić po czterech biathlonistów w każdej konkurencji indywidualnej, w przeciwnym razie - tylko trzech.
 
Program ostatnich w sezonie zawodów PŚ w biathlonie w Oslo-Holmenkollen:
 
czwartek, 21 marca
sprint na 7,5 km kobiet (godz. 16.30)
 
piątek, 22 marca
sprint na 10 km mężczyzn (16.30)
 
sobota, 23 marca
bieg na dochodzenie na 10 km kobiet (15.00)
bieg na dochodzenie na 12,5 km mężczyzn (17.15)
 
niedziela, 24 marca
bieg ze startu wspólnego na 12,5 km kobiet (13.45)
bieg ze startu wspólnego na 15 km mężczyzn (16.30)
 
Skład reprezentacji Polski:
 
kobiety
Monika Hojnisz, Kamila Żuk (obie AZS AWF Katowice), Kinga Zbylut (BKS WP Kościelisko)
 
mężczyźni
Andrzej Nędza-Kubiniec, Łukasz Szczurek (obaj BKS WP Kościelisko), Grzegorz Guzik (BLKS Żywiec).
RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze