Hubert zagrał bardzo dobry mecz. Pokazał chyba najlepszy forhend w tym sezonie - uważa komentator Polsatu Sport, Tomasz Lorek, komentując środowy triumf Polaka w I rundzie turnieju ATP Miami Open. - Hubert grał świetnie technicznie. Wykorzystał każdy przestój Berettiniego. Sam nie miał ich za wiele. 

 

- Ważne jest to, że mecz trwał krótko - godzinę i 11 minut. Na Florydzie to bardzo istotne. Poprzedni turniej Indian Wells toczył się w Kalifornii. Tam jest sucho. Klimat nie "wysysa" z zawodnika tak szybko sił, jak w Miami. Tutaj panuje duża wilgotność. Zawodnicy bardzo szybko tracą siły. Każdy dłuższy mecz ma przełożenie na kolejne występy. Hurkacz zachował sporo sił - wyjaśnia Lorek, którego zapytaliśmy, czy da się zauważyć jakieś zmiany w grze, zachowaniu Polaka, po tym, jak doszedł do ćwierćfinału Indian Wells - turnieju nazywanym "piątą lewą" Wielkiego Szlema. 

 

- Widać, że Hubert nabrał jeszcze więcej pewności siebie. W Indian Wells nasz tenisista zaczął pracę z nowym trenerem Craigiem Boyntonem, który słynie z tego, że potrafi wyciągnąć ze swoich zawodników ich wszystkie, najlepsze cechy. Hubert zawsze był spokojny. Teraz na pewno będzie jeszcze bardziej opanowany. Atutem Hurkacza jest to, że on czuje grę, przewiduje co się wydarzy. Nie podpala się, nie atakuje bez głowy. Czeka na swoje okazje. Tak było w meczu z Berettinim, tak musi być z starciu z Dominikiem Thiemem - ocenia Lorek. 

 

- Faworytem będzie oczywiście Thiem, zwycięzca Indian Wells, w którym w finale pokonał Rogera Federera, z którym Hurkacz odpadł w ćwierćfinale. Thiem to wprawdzie specjalista od kortów ziemnych, ale radzi sobie też świetnie na kortach twardych, co ostatnio udowodnił. Zaimponował mi powrotem do gry, po porażce w pierwszym secie meczu z Federerem. Jego wielką siłą, zwłaszcza na kortach twardych, jest jednoręczny bekhend. Niedawno wypowiedział się nawet w tej kwestii. W Doha wziął udział w konferencji prasowej z udziałem dzieci. Jedno z pytań brzmiało - jaki był najważniejszy moment w twojej tenisowej karierze. Odpowiedział, że moment, gdy w wieku 12 lat trener powiedział mu, by zmienił bekhend na jednoręczny - opowiada komentator.

 

- Jakie szanse ma Hurkacz? Na pewno może być świeższy. Wprawdzie Thiem nie grał w Miami w pierwszej rundzie, ale przed Indian Wells zagrał w cyklu turniejów na kortach ziemnych w Ameryce Płd. Musi to czuć w kościach. Hubert nie może dać się sprowokować do jakiejś szalonej gry. Jak zwykle musi zagrać swój, spokojny, wyrachowany tenis. Jeśli Thiem da mu szansę na przełamanie, musi ją wykorzystać, bo drugiej na pewno nie będzie - kończy Tomasz Lorek. 

 

Mecz Huberta Hurkacza z Dominikiem Thiemem w piątek. Organizatorzy nie podali jeszcze godziny, ani kortu. Transmisja z tego wydarzenia na antenach Polsatu Sport