ATP w Miami. Lorek: Hurkacz ma dużą szansę dotarcia co najmniej do ćwierćfinału

Tenis

Hubert Hurkacz odniósł kolejny wielki triumf. W II rundzie turnieju ATP w Miami pokonał 6:4, 6:4 czwartą rakietę świata - Austriaka Dominica Thiema. Co było kluczem do zwycięstwa? Jakie szanse ma Polak w kolejnym pojedynku? Jak daleko może zajść w Miami? O to wszystko zapytaliśmy komentatora tenisa w Polsacie Sport, Tomasza Lorka.

Paulina Chylewska: Wygrana z Dominicem Thiemem jest dla Ciebie niespodzianką?

 

Tomasz Lorek: Na pewno tak, choć trzeba pamiętać, że Thiem jest specjalistą od kortów ziemnych, świadczy o tym chociażby finał zeszłorocznego Rolland Garros z Rafą Nadalem. Na pewno Thiem nabrał dużo pewności siebie. Nie chciał po przyjechaniu do Miami (z Indian Wells, gdzie w finale pokonał samego Rogera Federera - przyp. red) trenować "na próżno". Wybrał więc grę w debla w przeddzień meczu z Hubertem Hurkaczem. Ciekawostką jest to, że Dominic pracuje z Nicolasem Massu. Od kiedy mistrz olimpijski z Aten dołączył do sztabu Austriaka, ten poprawił grę z głębi kortu. Thiem jest jednak bardzo himeryczny. Z Nadalem na US Open wygrywa 6:0 pierwszego seta. Grają w sumie pięć partii. Thiem przegrywa najważniejsze momenty. Wracając do Huberta - zagrał bardzo dojrzale. Na pewno uśpił czujność Dominica, przegrywając pierwszego gema przy swoim podaniu. Ale potem był agresywniejszy. Trener Polaka Craig Boynton jest wytrawnym strategiem i przygotował na pewno Huberta właśnie na taką grę. Hurkacz wytrzymał w najważniejszych momentach. 

 

W drugim secie Hurkacz przegrywał już 2:4, a mimo to wygrał ostatecznie 6:4, co pokazuje, że chyba mamy do czynienia z zawodnikiem spokojnym ale z drugiej strony spokojnym i bardzo odważnym...

 

Ci którzy znają Huberta najlepiej twierdzą, że to jest analityk. On się rzeczywiście nie podpala, analizuje, gra doskonale taktycznie. Sądzę, że dużo da mu teraz praca z Craigiem Boyntonem, który prowadzi jeszcze doświadczonego Steve'a Johnsona, który zapewne przychodzi na trening, żeby już tylko go odbębnić. Natomiast Hubert jest jak młody uczeń, który wchodzi do klasy i chce się jak najwięcej nauczyć. Chłonie każde słowo. 

 

Przed Hubertem Hurkaczem kolejne wyzwanie czy też pytanie. Jego rywalem będzie kwalifikant Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime. Czy to lepiej czy gorzej dla Polaka?

 

Na pewno Hurkacz bardziej się spina na mecze z zawodnikami z czołówki światowej. W tej chwili ma bilans z zawodnikami z czołowej 10-tki 3:3. Felix Auger-Aliassime to trudny gracz, ale jeszcze bardziej himeryczny niż Thiem. On gra tak, że potrafi przegrywać 1:5, doprowadzić do tiebreaka, a następnie go przegrać. Ma świetną rękę, prezentuje ofensywny tenis. Niektórzy mówią o nim, że jest drugim Federerem. Ale jeśli Hubertowi uda się połknąć tę przeszkodę, potem może dojść nawet do ćwierćfinału. Drabinkę ma naprawdę znakomitą. 

 

Cały wywiad Pauliny Chylewskiej z Tomaszem Lorkiem w załączonym materiale wideo. 

 

Paulina Chylewska, B, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze