Artur Łukaszewski: Karolina wracasz po długiej przerwie. Dlaczego ponad rok nie widzieliśmy Cię w klatce?

 

Karolina Owczarz: To był rok bardzo intensywny, na pewno nie zmarnowany. W klatce rzeczywiście mnie nie było, ale byłam dwa razy dziennie na macie. Przez te 15 miesięcy może łącznie przez cztery tygodnie nie było mnie w sali treningowej. Teraz nie mogę się już doczekać, by pokazać efekty tej pracy w klatce. 

 

Marta Chojnowska, to zupełnie inne rywalka niż Aleksandra Rola, z którą pierwotnie miałaś się zmierzyć. Czy zmiana przeciwniczki wpłynęła na Twoje przygotowania, pewność siebie?

 

Na pewność siebie najlepiej wpływa dobrze przepracowany obóz przygotowawczy. Ja taki mam za sobą, więc nic mojej pewności siebie zachwiać nie mogło. Rywalka, pod którą przygotowywałam się wiele tygodni, jest wielopłaszczyznowa. Marta jest jednopłaszczyznowa. Taki przeskok jest zawsze prostszy niż w drugą stronę. Oczywiście trochę mało czasu miałam na zmianę planu walki, ale uważam, że jestem na tyle dobrze przygotowana, tak ciężko pracowałam, że powinnam sobie poradzić. 

 

Rywalka jest jednopłaszczyznowa, to czego się po niej spodziewasz?

W przypadku Marty nie jest tak, że ja muszę się czegoś domyślać. Ja ją doskonale znam. Marta przychodzi do nas regularnie na sparingi, wiem czego się spodziewać. Ona jest świetną strikerką. Jestem przekonany, że mocno ruszy do przodu i bokserskimi seriami, połączonymi z kopnięciami, bo to jest świetna kickboksera, będzie chciała tę walkę jak najszybciej zakończyć w stójce. 

 

W swojej pierwszej walce w KSW zaskoczyłaś rywalkę. Wygrałaś w parterze. Wszyscy wiedzą, że twoja przeszłość to boks. Czy tym razem podejmiesz walkę w stójce, czy znowu czymś zaskoczysz? 

 

Rok temu, wchodząc do klatki, byłam dziewczyną, która nie bała się bić, nie bała się wymian, ale jednocześnie stawiająca absolutnie pierwsze kroki w MMA. Wtedy miałam bardzo jasno nakreślony plan, bo nie wiedziałam co to będzie, jeśli go nie wykonam.  W tym przypadku, jasne, że jeśli będzie okazja obalić rywalkę, na pewno z niej nie zrezygnuję. Na pewno nie ma już teraz we mnie obawy przed wymianą ciosów w stójce. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że nie boję się żadnej płaszczyzny. 

 

Jak Twoja technika kopnięć?

Po tych 15 miesiącach treningów wolę wręcz kopać niż uderzać rękoma. Pokochałam kopanie. Dużo tego robię i mam nadzieję, że jakieś efektowne kopnięcie będę mogła w walce pokazać. 

 

Transmisja gali KSW 47 w PPV. Zamów dostęp w Cyfrowym Polsacie -> TUTAJ bądź w Ipla.tv -> TUTAJ. Start w sobotę, 23 marca, o godzinie 19:00.