Parke: Rewanż z Mańkowskim? Chętnie, ale w Belfaście!

Sporty walki

- Chciałbym zawalczyć przed własną publicznością w Belfaście. Wiem, że w Irlandii jest dużo Polaków i zawsze stawiają się licznie, gdziekolwiek odbywa się gala. Chcę mieć możliwość walki u siebie – powiedział Norman Parke (26-6-1-1NC, 4 KO, 12 SUB) po zwycięstwie nad Borysem Mańkowskim (19-8-1, 3 KO, 7 SUB) na gali KSW 47.

Parke przed walką podkręcał atmosferę panującej kłótni między nim a Mańkowskim. Widać było, że czują do siebie niechęć. Po zwycięstwie w sobotni wieczór Irlandczyk z Północy przyznał, że rywal mu zaimponował...

- Mam szacunek dla Borysa. Wiem, że w zapowiedziach wideo wyglądam na inną osobę niż jestem. Jestem pokornym człowiekiem. Wiedziałem, że presja była po stronie Borysa, bo miał coś do udowodnienia fanom. Nie byłem faworytem tej walki. Mańkowski był bliski znokautowania mnie, ale narożnik dobrze mi podpowiadał - powiedział.

Na pytanie o rewanż Parke odpowiedział twierdząco. Z pewnym warunkiem do spełnienia. Gala musiałaby się odbyć w jego ojczyźnie.

- Tak, wiem, że KSW organizuje gale za granicę. Po ostatnim zamieszaniu z Mateuszem Gamrotem chciałbym zawalczyć przed własną publicznością w Belfaście. Wiem, że w Irlandii jest dużo Polaków i zawsze stawiają się licznie, gdziekolwiek odbywa się gala. Chciałbym jednak mieć możliwość walki przed własną publicznością. Wróciłem, pokazałem serce do walk i zasługuję na szacunek. Dziękuje Polsce za to, że tworzy sport, jakim jest MMA - zakończył Parke.

MM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze