Biało-Czerwoni rozpoczęli eliminacje Euro 2020 do zwycięstwa z Austrią (1:0). Jedynego gola strzelił Krzysztof Piątek, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Łotwa przegrała natomiast na wyjeździe z Macedonią Północną 1:3 i na razie zamyka tabelę grupy G.

 

- Łotwa zawsze cechowała się tym, że dobrze grała w obronie. Niestety pierwszy mecz nam się nie ułożył. Straciliśmy kilka bramek po naszych błędach, z czego dwie pierwsze na początku spotkania. Musieliśmy później gonić wynik - powiedział bramkarz Pavels Steinbors, grający na co dzień w Arce Gdynia.

 

Chociaż reprezentacja Polski będzie faworytem niedzielnego spotkania na PGE Narodowym, to selekcjoner Jerzy Brzęczek ma pewien problem. - Mamy w zespole małą epidemię - powiedział na konferencji prasowej przed meczem Polska – Łotwa. Infekcja zaatakowała ośmiu piłkarzy, między innymi Krzysztofa Piątka, Jana Bednarka, Bartosza Bereszyńskiego czy Piotra Zielińskiego. A wszystko zaczęło się od Arkadiusza Milika, który w konsekwencji został zmieniony w przerwie spotkania z Austrią. - Być może w hotelu w Wiedniu coś złego działo się z klimatyzacją, ponieważ wielu zawodników miało takie same objawy. Nasz sztab medyczny pracuje na pełnych obrotach, aby wirus nie rozpowszechniał się dalej - tłumaczył Brzęczek.

 

W związku z powyższym, w podstawowym składzie należy spodziewać się zmian. Jak poinformował "Przegląd Sportowy", największe szanse na grę od pierwszej minuty mają między innymi Michał Pazdan, Arkadiusz Reca i wspomniany wcześniej Piątek.

 

- Takie mecze jak z Łotwą ciężko się rozgrywa. Wszystko sprowadza się do strzelenia pierwszej bramki. Mamy lepszą drużynę i każdy zdaje sobie sprawę, że jesteśmy faworytem. W niedzielę musimy potwierdzić to na boisku - podkreślił pomocnik Leeds United Mateusz Klich.

 

- Polacy mają taką ofensywę, że każda kadra marzy o takich piłkarzach. Każdy wie, kto to jest Robert Lewandowski. Myślę, że będzie najgroźniejszym ogniwem reprezentacji Polski - przyznał Steinbors.

 

Polska i Łotwa grały już ze sobą w eliminacjach mistrzostw Europy. W październiku 2002 roku w Warszawie goście wygrali 1:0 po golu Jurisa Laizansa. Niecały rok później Biało-Czerwoni zwyciężyli w Rydze 2:0 po trafieniach Mirosława Szymkowiaka i Tomasza Kłosa. Mimo tego, to Łotwa wyszła z grupy i dzięki wyeliminowaniu Turcji w barażach wystąpiła na Euro 2004.

 

Ostatnie spotkanie niedzielnych rywali to maj 2012 roku. W sparingu w ramach przygotowań do Euro 2012 podopieczni Franciszka Smudy wygrali 1:0. Na listę strzelców wpisał się Artur Sobiech.

 

Transmisja meczu Polska – Łotwa w Polsacie Sport. Komentują Mateusz Borek i Artur Wichniarek. Początek o godz. 20:35. Studio przedmeczowe od godz. 18:00.