W momencie, gdy reprezentacja Polski prowadziła 1:0, w 84. minucie Lewandowski zdecydował się na odważne wbiegnięcie w pole karne. Tam na podanie czekał Frankowski, który już w swoim pierwszym kontakcie z piłkę mógł pokonać bramkarza rywali, który na co dzień strzeże bramki Arki Gdynia. Jednak "Franek" nieczysto trafił w piłkę i ustrzelił Steinborsa.

 

Doświadczony golkiper końcami palców sparował piłkę na rzut rożny, po którym Jakub Błaszczykowski dośrodkował wprost na głowę Kamila Glika, który ustalił wynik niedzielnego starcia. Po golu stopera AS Monaco wychowankowi Lechii Gdańsk spadł kamień z serca, bo zapewne będzie miał do siebie spore pretensje o całą sytuację.

 

6-krotny reprezentant Polski, który w styczniu został sprzedany przez Jagiellonię Białystok do Chicago Fire, zmienił na placu gry w 83. minucie Kamila Grosickiego. Jednak wymarzonej okazji do strzelenia swojego premierowego gola w kadrze tym razem nie wykorzystał.

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020