Marcin Feddek: Było trudno, byłeś parę razy mocno zdemolowany. Widziałem, że rywale mocno siedzieli ci na plecach. Ciężki mecz.

 

Krzysztof Piątek: Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to ciężki mecz. Wiedzieliśmy, że drużyna przeciwna będzie grać defensywnie i staraliśmy się rozrywać tę obronę. Wydaje mi się, że to był dobry sprawdzian. Wiadomo, że nie zawsze będę strzelał bramki, bo to jest niemożliwe w każdym meczu. Cieszę się, że strzelili Robert (Lewandowski - przyp. red.) i Kamil (Glik - przyp. red.), zdobyliśmy trzy punkty i to jest najważniejsze.

 

Możemy założyć, że jak Robert nie strzeli, to ty trafisz?

 

Mam nadzieję, że tak będzie, bo fajnie się uzupełnialiśmy, zrobiliśmy parę akcji, pod koniec zaszwankowała skuteczność, ale cieszę się z tej współpracy, bo wygląda z meczu na mecz coraz lepiej.

 

Wiem, że byłeś w tej grupie chorych piłkarzy. Jacek Jaroszewski wykonał dużą pracę, żebyś mógł zagrać.

 

Miałem jakiś problem przed meczem, ale zawziąłem się i wygrałem z tą chorobą i cieszę się z tego, bo chciałem zagrać pierwszy raz na PGE Stadionie Narodowym. To wielka przyjemność i zaszczyt.

 

Jak atmosfera?

 

Fajna, niesamowita. Mam nadzieję, że zrobimy tutaj małą twierdzę w tych eliminacjach, bo fajnie, że zdobyliśmy trzy punkty i w dwóch spotkaniach mamy komplet.

 

WYNIKI I TABELE EL. EURO 2020