Poniżej prezentujemy pełną treść artykułu ukazanego w "El Espanol".

 

"Real nie zapomniał o Polaku, który jest jedną z opcji wzmocnienia linii ataku. Obecnie Polak nie jest już nietykalny w Bayernie".

 

"Nazwisko Lewandowski przewijało się w kuluarach Realu już w czasach jego gry w Borussii Dortmund. Reprezentant Polski w 2014 roku zasilił jednak barwy Bayernu, który za każdym razem jest ostry w negocjacjach, kiedy zjawia się temat transferu".

 

"W poprzednim roku Lewandowski zmienił agenta, którym został Pini Zahavi. Izraelczykowi udało się doprowadzić do najdroższej w historii futbolu transakcji, która wynosiła 222 miliony euro, pomiędzy Barceloną i Paris Saint Germain. Nowy menadżer miał doprowadzić do pozyskania Lewandowskiego przez Real, ale rozmowy z Bayernem latem ubiegłego roku stanęły w miejscu. Niemiecki klub nie pozwalał do tej pory Polakowi na odejście. Mało tego, nie ustalono nawet ceny za jaką mógłby opuścić Bawarczyków".

 

"Obecna sytuacja jest jednak inna niż dotychczas. Mistrzowie Niemiec szykują się na rewolucję kadrową po odpadnięciu w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Liverpoolem. Bayern ogłosił już pozyskanie Lucasa Hernandeza, obrońcy Atletico Madryt, który kosztował 80 mln euro. Francuz oraz jego rodak Benjamin Pavard to pierwsze wzmocnienia monachijczyków na kolejny sezon. I na pewno nie ostatnie, ponieważ niemiecki klub jest w bliskim kontakcie z Timo Wernerem, zawodnikiem RB Lipsk".

 

"To zmienia sytuację Roberta Lewandowskiego, który nie jest już nietykalny i stanowi dobrą opcję dla Realu Madryt, który szuka wzmocnień w ataku. Bayern potrzebuje pieniędzy, aby odmłodzić zespół po tym jak z drużyny odejdą Franck Ribery oraz Arjen Robben. Dyrektor sportowy Bayernu, Hasan Salihamidzic zadeklarował, że w odstępie najbliższych tygodni będzie rozmawiał z Zahavim o przedłużeniu kontraktu dla Lewandowskiego. Polak jednak chce podpisać swój ostatni wielki kontrakt w karierze".

 

"Bayern może być ostatnim wielkim klubem w Europie dla Lewandowskiego, który jednak wie, że pociąg do Realu Madryt jeszcze nie odjechał. Tego lata znowu pojawia się taka możliwość, aby założył koszulkę blancos. Polak albo odejdzie, albo przedłuży umowę i będzie grał w Niemczech do 35 roku życia".

 

"Lewandowski nie jest na pierwszym miejscu na liście życzeń Zidane'a, ale trener Realu chciałby z pewnością doświadczonego napastnika. Hipotetyczny transfer nie będzie miał wpływu na przyszłość Karima Benzemy, który nadal będzie kontynuował grę w Madrycie. Dwie "9" w drużynie byłyby gwarancją dużej liczby goli. Polak byłby rozwiązaniem na niemoc Realu w ataku w tym sezonie. 30-letni napastnik strzelił w obecnych rozgrywkach 30 goli w 36 meczach".

 

"Jego wiek nie stanowi problemu. Z powodzeniem mógłby grać w Realu przez minimum trzy sezony. Jego transfer przypominałby przyjście Ruuda van Nistelrooya, który trafił do stolicy Hiszpanii w tym samym wieku i prezentował wysoki poziom, będąc nawet królem strzelców Primera Division w sezonie 2006/2007".

 

"Niemiecka prasa donosi, że Bayern wyda tego lata 255 milionów euro. Wydanych zostało już 115 mln euro na Hernandeza i Pavarda, więc nie ulega wątpliwości, że klub z Monachium będzie musiał kogoś sprzedać, aby pozyskać fundusze. To do Bayernu będzie należało ostatnie słowo w sprawie transferu Lewandowskiego do Realu. Problemem może być cena, ale kupno nie jest niemożliwe".

 

WYNIKI I TABELA BUNDESLIGI

 

WYNIKI I TABELA PRIMERA DIVISION