Do zdarzenia doszło tuż przed meczem Amed SFK z SakaryasporemCalar miał, według relacji świadków i zapisów wideo ranić kilku zawodników drużyny przeciwnej za pomocą ostrego narzędzia, najprawdopodobniej żyletki ukrytej w rękach. Początkowo skazano go na dożywotni zakaz gry w piłkę na poziomie profesjonalnym.

Tureckie media donoszą, że tamtejsza komisja ligi postanowiła zmniejszyć karę i skazać go na zawieszenie w 20 najbliższych spotkaniach. Ponadto Calar będzie musiał zapłacić 4400 dolarów. Co ciekawe cała sprawa wyszła dopiero po ostatnim gwizdku sędziego.

W Turcji spekuluje się, jakie były powody takiego zachowania oskarżonego. Sakaryaspor ma siedzibę w mieście Adapazari (północno-zachodnia Turcja), gdzie dużym poparciem cieszy się prezydent Recep Tayyip Erdogan, prowadzący restrykcyjną politykę przeciwko Kurdom. Amed SFK pochodzi z miasta Diyarbakir, głównie zamieszkanego przez ludność kurdyjską. W meczach pomiędzy tymi dwiema ekipami już nie raz dochodziło do konfliktów w czasie spotkań.

WYNIKI, TABELE I TERMINARZ III LIGI TURECKIEJ