Mateusz Borek: Widać, że jest dobra atmosfera, wspierasz dzisiaj Łukasza Wierzbickiego, a on pewnie za tydzień będzie z Tobą?

 

Damian Jonak: Muszę przyznać, że zarówno współpraca z trenerem, jak i atmosfera między mną i Łukaszem jest super. Działamy sprawnie sportowo i na treningach. Wspieramy się przed walkami, aby każdy z nas kończył swój pojedynek zwycięstwem. 

 

Byłem trochę zaniepokojony Twoim stanem zdrowia. Najpierw zabieg, rehabilitacja i jeszcze przeziębienie. Sparingi były kontrolowane w Twoim wykonaniu?

 

Damian Jonak: Masz rację, w przygotowaniach było troszeczkę problemów, ale tak naprawdę po dzisiejszym treningu mogę powiedzieć, że jestem w bardzo dobrej dyspozycji. Prawa ręka też nie boli, więc wiem że będzie wszystko dobrze.

 

Czy trener nie panikuje? Spodziewał się, że Damian Jonak zaliczy więcej rund sparingowych niż ostatecznie zaliczył?

 

Maciej Miszkiń: Z Damianem zaliczyłem szereg przygotowań. Jonak jest typowym zawodnikiem startowym, uspokajałem nawet Gusa, żeby się nie przejmował. Sparingi z Rafałem Jackiewiczem, w których miałeś problemy i się denerwowałeś zaprocentowały i w walce nie było widać bólu. W ringu walczysz do końca i o zwycięstwo. Są zawodnicy sparingowi, tacy jak Wierzbicki czy Patryk Szymański. Damian jest inny nie ma się czego obawiać.

 

Jonak jest człowiekiem "starej szkoły" jak Adamek. Liczy się tylko dzień walki, determinacja w ringu, kiedy trzeba pokazać pazur i charakter?

 

Damian Jonak: Chciałem to podkreślić. Walka w ringu, w szczególności w Spodku, po tak długiej przerwie, kiedy nie było tu żadnej gali od kilku lat, będzie dla mnie szczególna. Pokażę dobry boks, agresywny i pełen dominacji. Gala, wiążę się z obchodami rocznicy powstania śląskiego, będzie widać mój śląski charakter i nieustępliwości.

 

Szykujesz jakiś szczególny strój z tej okazji?

 

Damian Jonak: Wystarczy koszulka powstańcza, którą mam na sobie i będzie okej.

 

Cały wywiad w materiale Wideo.