- Typowałem, że PGE Skra Bełchatów rozstrzygnie rywalizację z Jastrzębskim Węglem w dwóch meczach. Ale teraz nie postawiłbym pieniędzy na żadną z drużyn i sobotni wynik w Bełchatowie. Jastrzębianie w pierwszym meczu pokazali coś więcej, niż w całej rundzie zasadniczej. To był zespół twardo walczący o swoje. Dawid Konarski prowadził tę armię. Julien Lyneel też zagrał świetne zawody. Kompletnie nie wiem, jak zakończy się ta rywalizacja - ta opinia dziennikarza Polsatu Sport Jerzego Mielewskiego doskonale opisuje sytuację, jaka wytworzyła się w parze Jastrzębski - Skra. 

 

Mistrzowie Polski z Bełchatowa przegrali pierwszy mecz play-off 2:3 i teraz muszą wygrać. W 1/4 finału PlusLigi gra się tylko do dwóch zwycięstw. PGE jest więc pod ścianą. Warto przypomnieć, że  bełchatowianie przegrali w PlusLidze z Jastrzębskim Węglem także oba mecze w fazie zasadniczej. 


- Myślimy jeszcze o dwóch meczach z Jastrzębiem, nie tylko o jednym - zapowiada w rozmowie z oficjalną stroną Skry irański przyjmujący mistrzów Polski Milad Ebadipour.  

 

- Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko wyciągnąć wnioski z porażki, zapomnieć o poprzednim meczu i walczyć o zwycięstwo - dodaje przyjmujący Skry Artur Szalpuk, który w środę zagrał po raz pierwszy po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją. 

 

– Bełchatowianie są o jeden mecz o odpadnięcia. Jeśli będziemy grać tak, jak w pierwszym starciu, to jest duża szansa, żeby zamknąć tę rywalizację w sobotę. To Skra jest pod ścianą. To oni grają u siebie  – to z kolei Dawid Konarski (wypowiedź za plusliga.pl), atakujący Jastrzębskiego Węgla, który był MVP pierwszego spotkania. 

 

Relacja z meczu PGE Skra Bełchatów - Jastrzębski Węgiel na żywo od 14.45 na Polsatsport.pl. Transmisja telewizyjna w Polsacie Sport