Dlaczego efektowny Francuz nie zrobił kariery? "Poziom wyżej od Benzemy i Juninho"

Piłka nożna
Dlaczego efektowny Francuz nie zrobił kariery? "Poziom wyżej od Benzemy i Juninho"
fot. PAP

Ma już 32 lata, w tym 15-letnią karierę zawodową, ale jakoś nie mógł się przebić do elitarnej grupy Trójkolorowych, mimo że miał na to papiery. W Lyonie, gdzie stawiał swoje pierwsze kroki był uważany za największy talent, kiedy w szkółce piłkarskiej aż roiło się od talentów.

Bernard Lacombe, szara eminencja prezesa Jean-Michela Aulasa, tak nam powiedział. - Nie ma wątpliwości, że Hatem był wodzirejem wśród młodzików. Zawsze pierwszy w szeregu, postawiłbym go nawet na poziomie, a może i wyżej od Karima Benzemy i Juninho. Niestety, Ben Arfa nie zrobił tak dużej międzynarodowej kariery, na którą było go stać, bo jego gorsze cechy to niefrasobliwość i arogancja - przyznał.

 

Zagrał zaledwie 15 razy w reprezentacji, strzelając dwa gole. Dzisiaj jednak liczy na swój instynkt i chce wprowadzić swój zespół czerwono-czarnych z Bretanii do finału. Na Roahzon Park ma dużą grupą zwolenników, bo trzeba przyznać, że ma udany sezon i właśnie zamierza go zakończyć apoteozą na Stade de France 27 kwietnia w finale.

 

Trudno w dzisiejszym meczu wskazać faworyta, bo warto chociaż przypomnieć, że kiedy obejmował funkcję trenera w Rennes, syn asystenta Didiera Deschampsa, Julien Stephan, właśnie w Lyonie dokonał pierwszego cudu, wygrywając 5 grudnia na Groupama Stadium 2:0. Więc dlatego młody szkoleniowiec uważa, że jego zespół nie stoi z góry na straconej pozycji i oprócz Ben Arfy ma kilka innych atutów w rękawie. Bramkarz Koubek, eks-Lyończyk Clement Grenier, pomocnik Bourgeaud czy wielki talent L. Sarr. Wszyscy udowodnili, że mogą rywalizować nawet z takimi mocarstwami jak Arsenal. - Nie jedziemy nad Rodan w roli ofiary, mimo że Olympique, chociażby z faktu, że gra na własnym obiekcie, jest faworytem - twierdzi z optymizmem trener klubu z Bretanii.

 

W Lyonie również panuje bojowie nastawienie, bo popularni "les Gones" od 2012 roku (pokonali w finale Pucharu Francji Quevilly) nic nie wygrali. A ewentualny finał na Stade de France to byłby powrót do niedawnej świetności okraszonej siedmioma tytułami mistrza Francji. JMA, czyli Jean-Michel Aulas, chciałby przed przekazaniem pałeczki następcy zaistnieć jeszcze w Lidze Mistrzów, ale po drodze zadowoliłby się Pucharem Francji. Dzisiaj po meczu ma zapaść decyzja o przyszłości trenerskiej Bruno Genesio, który mimo że oddany całym sercem klubowi jakoś nie może przekonać do siebie radykalnej grupy kibiców "Bad Gones", którzy wywieszają transparenty, aby mówiąc wulgarnie, zniknął z ich horyzontu. Spośród ostatnich pięciu trenerów Olympique (Fournier, Garde, Perrin, Puel) to wlaśnie Genesio stworzył najskuteczniejszy zespół ze średnią 2,09 bramek/mecz, ale niestety w obronie te statystyki są na jego niekorzyść (1,84 mecz). Jednak coś za coś. To, że Lyon gra spektakularnie, to również zasługa Bruno Genesio. W dzisiejszym meczu łamigłówka Genesio jest zbyt duża liczba ofensywnych zawodników, bo do swojej dyspozycji Genesio będzie miał Dembele, Depaya, Fekira, Terriera, Traore i Corneta. Który z trenerów ligowych nie chciałby mieć tego rodzaju kłopotów?

 

Z obecnej kadry meczowej na mecz z Rennes żaden z piłkarzy nie zdobył jeszcze żadnego trofeum w swojej karierze, chociaż Fekir może być dumny z tytułu mistrza świata zdobytego w Rosji, a 19-latkowie Lucas Tousart i Cheikh Diop z tytułu Euro U19.

 

Dodatkowym atutem mogą być również zamiary Holendra Memhpisa Depaya, którego marzeniem są wielkie europejskie kluby. Fekir i Ndombele będą również chcieli pokazać się z dobrej strony, bo ich wartość rynkowa regularnie wzrasta, a Lyon to jedyny francuski klub na paryskiej giełdzie. W razie dzisiejszego sukcesu, a dlaczego nie finał 27 kwietnia, akcje OL Group mogłyby wyraźnie podskoczyć i zadowolić głównego akcjonariusza JMA.

 

Nie zabraknie na pewno widowiska w dzisiejszy wieczór na Groupama Stadium, bo już sam pojedynek Ben Arfa - Fekir jest godny uwagi.

 

WYNIKI I TERMINARZ PUCHARU FRANCJI

 

Transmisja meczu Olympique Lyon - Stade Rennais we wtorek o godz. 20:55 w Polsacie Sport.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze