- Liga będzie zarządzana w całości przez NBA. Skorzystamy z naszego bogatego doświadczenia. Będziemy wprowadzać znane i sprawdzone praktyki - powiedział Amadou Gallo Fall, wiceprezes NBA ds. Afryki.

 

W rozgrywkach weźmie udział sześciu mistrzów z następujących krajów: Nigerii, Angoli, Maroka, Egiptu, Tunezji i Senegalu. Kolejne sześć drużyn zostanie wyłonionych w tegorocznych eliminacjach.

 

Według magazynu "Forbes" NBA wygenerowała w minionym roku 8 miliardów dolarów zysku, co pozwala na takie inwestycje jak liga afrykańska. Zainteresowanie koszykówką, a szczególnie NBA na tym kontynencie, rośnie z roku na rok. To w dużym stopniu zasługa zawodników reprezentujących Afrykę i robiących oszałamiające kariery w USA i Kanadzie.

 

Najbardziej znani to 25-letni Kameruńczyk Joel Embiid z Philadelphia 76ers (ma pięcioletni kontrakt wart 150 mln dol.) i 24-letni Giannis Antetokounmpo z Milwaukee Bucks, urodzony w Atenach reprezentant Grecji, którego rodzice są Nigeryjczykami.

 

Dziewięć lat temu otwarto w Afryce biuro NBA, a od 2016 roku odbywają się na tym kontynencie mecze z udziałem najlepszych koszykarzy NBA w formule "Reszta Świata" kontra "Czarny Ląd". W 2017 i 2018 roku bilety na to wydarzenie były całkowicie wyprzedane.

 

W tym sezonie w lidze NBA występuje 13 koszykarzy z Afryki (na 108 obcokrajowców), a jeśli weźmie się pod uwagę pochodzenie rodziców właśnie z tego kontynentu to liczba wzrasta do około 40, jak na przykład pochodzący z Konga reprezentant Hiszpanii Serge Ibaka (Toronto Raptors).

 

Ambasadorem NBA w Afryce jest była gwiazda amerykańskich parkietów Dikembe Mutombo (Demokratyczna Republika Konga), ośmiokrotny uczestnik Meczu Gwiazd Wschód - Zachód.

 

WYNIKI I TABELE NBA