W ciągu kilku dni stracę straciło kilku szkoleniowców Ekstraklasy. Środowisko piłkarskie w naszym kraju poruszyły zwłaszcza okoliczności zwolnienia Zbigniewa Smółki. Szkoleniowiec Arki pożegnał się z posadą... godzinę przed zremisowanym 0:0 meczem z liderem, Lechią.

- Karuzela trenerska się rozpędziła i chyba się nie zatrzyma. Zwolniono Smółkę z Arki Gdynia i to godzinę przed meczem z Lechią Gdańsk. Był on jednym z najlepszych Arki w ostatnim czasie… Pytanie brzmi: czy Arka zagrała tak dobrze, bo piłkarze dowiedzieli się, że trenera zwolniono i grali na luzie, czy też zagrali dla trenera. Karuzela się kręci. W piątek zwolniony Nawałka, dzień później Sa Pinto, teraz Smółka - skomentował ostatnie dni w Ekstraklasie były reprezentant Polski.

Nawiązując do pomeczowej wypowiedzi Piotra Stokowca, który był oburzony takim obrotem spraw Wichniarek skrytykował politykę trenerską klubów w Polsce.

- Za chwilę dojdzie do takiej sytuacji, że może niedługo trener zostanie zwolniony… w przerwie meczu. Ależ byłyby tytuły w gazetach! Ekstraklasa byłaby na topie. Ale w zwalnianiu trenerów jesteśmy w czołówce, tuż za Niemcami. Ingolstadt zwolnił już w tym sezonie trzech trenerów… Kogo piłkarska miotła w naszym kraju zamiecie teraz? - zakończył.

 

Cały komentarz Wichniarka w załączonym materiale wideo.