Parzęczewski kontra Czudinow: Wszystko albo nic

Sporty walki
Parzęczewski kontra Czudinow: Wszystko albo nic
fot. Cyfrasport

Nie ma dla pięściarza większej motywacji niż świadomość, że wygrana może go katapultować w stronę spełnienia sportowych - i finansowych - marzeń. Druga strona medalu to presja, że porażka ma skutek odwrotny - oddala marzenia jeśli nie na zawsze, to być może na lata. Bez gwarancji, że będzie następna szansa. Nigdzie nie widać tego lepiej niż w głównej walce wieczoru podczas sobotniej gali MB Promotions w katowickim Spodku - Robert Parzęczewski (22-1, 15 KO) kontra Dmitry Chudinow (21-4, 13 KO).

Nokauty działają na wyobraźnie - także promotorów

 

Parzęczewski był jeszcze rok temu pięściarzem w USA anonimowym. Nie “mało znanym”, ale zupełnie nie funkcjonującym w rozmowach promotorów o poważnych, znaczących rankingowo walkach. Wszystko zmieniło się po sześciu kolejnych nokautach w wykonaniu “Araba” - z mieszanymi jakościowo rywalami, ale to boks, więc nokauty pobudzają wyobraźnie. Po wygranej z Sękiem, na temat Parzęczewskiego dostałem więcej pytań od amerykańskich kolegów w ciągu tygodnia, niż przed w całej poprzedniej karierze Polaka. Trzecia pozycja w ranking WBO wagi półciężkiej, fakt, że Robert może walczyć także w niższej kategorii wagowej, zrobił z niego atrakcyjnego rywala dla wielu promotorów. On sam mówi, że chciałby walczyć o tytuł mistrza Europy, z wysoko notowanym także w światowych rankingach wagi półciężkiej Niemcem. Dobry test przed rywalami formatu na przykład Marcusa Browne czy Eleidera Alvareza, bo później w półciężkiej są już tylko mistrzowie świata: Gwozdyk, Biwoł, Beterbiew i Kowaliow.

 

Dużo opcji - czas na decyzje?

 

Robert nie musi się nigdzie spieszyć, bo ma 25 lat, poważnych testów - przed Czudinowem - jeszcze w kategorii super średniej jeszcze nie miał. W tej kategorii wagowej do walki o tytuł mogłoby dojść najszybciej bo WBO mistrza nie ma, w IBF jest Caleb Plant, ale pozycje 1 i 2 w rankingu czekają na wypełnienie. W WBC nikogo na pozycji championa nie przeraża Anthony Dirrell, do zrobienia - jak słyszę - byłaby na pewno trudna walka z Chrisem Eubankiem Jr. Najtrudniejsza droga to WBA - Canelo Alvarez, Callum Smith, wspomniany Eubank Jr to już ringowa ekstraklasa.

 

Czy Czudinow będzie jednak prawdziwym testem “Araba” w wadze super średniej ? Nie jestem o tym przekonany. Specjaliści w Rosji także nie. “Bardzo na niego w Rosji stawiano...ale po nokaucie z rąk Eubanka Jr cztery lata temu, to się wszystko zmieniło. Czudinow nie ma już nawet promotora, jest wolnym agentem” - mówi jeden z moich moskiewskich kolegów. “Wygląda na to, że Eubank Jr go złamał Dmitrija psychicznie. Porażki z Lolengą Mockiem czy ostatnia z Patrickiem Mendy to był szok nawet dla jego najbliższego otoczenia”.

 

Czudinow to jeszcze w miarę dobre nazwisko, były tymczasowy mistrz globu - czas na siódmy kolejny nokaut Roberta Parzęczewskiego. Promotorzy mogący spełnić marzenia Roberta jeśli nie będą na żywo oglądać walki z Katowic, to na pewno w niedzielę rano sprawdzą jej wynik. Gwarantuję.

 

Transmisja gali MB Boxing Night: Ostatni Taniec w sobotę 6 kwietnia od godz. 17:30 w Polsacie Sport.

Przemysław Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze