Armia Fight Night 5 odbędzie się w Łomży, a więc w rodzinnym mieście Surdyna. Bohater walki wieczoru w rozmowie z Polsatem Sport przyznał, że cieszy się z tego faktu.

 

 - Nie odczuwam żadnej presji. To dla mnie spełnienie marzeń - fajnie, że udało się dograć tę galę w moim rodzinnym mieście. Będę miał możliwość obronienia tytułu przed własną publicznością. Sylwester Miller to bardzo mocny przeciwnik, wojskowy - stwierdził niepokonany zawodnik.

 

- Jak na pierwszą obronę jest to wymagający rywal, ale jestem bardzo dobrze przygotowany i ciężko przepracowałem okres trzech miesięcy przygotowań. W piątek w klatce będzie wojna! - zadeklarował Surdyn, po czym zdradził, że już w przeszłości miał zmierzyć się z Millerem. - To chyba trzecia próba zestawienia mnie z Sylwestrem. Wcześniej z różnych powodów nie udało się tego dokonać - dodał.

 

Surdyn stwierdził, że wraz z trenerami rozpracowali najbliższego przeciwnika i że mają przygotowany konkretny plan na walkę. - Już wcześniej mieliśmy zamysł na ten pojedynek. Sylwek ostatni raz walczył w listopadzie z Igorem Wojtasem i ta walka dużo nam powiedziała. Wyciągnęliśmy z niej wnioski. Ponowiliśmy z trenerem rozmowy, które miały miejsce wcześniej i ułożyliśmy gameplan - przyznał zawodnik z Łomży.

 

Ideą gal Armia Fight Night jest konfrontowanie zawodników ze służb mundurowych. Starcie Surdyn - Miller będzie pojedynkiem strażaka z żołnierzem.

 

- Od 1 kwietnia jestem strażakiem państwowej straży pożarnej w Łomży. Na pewno pokazuje to ludziom z zewnątrz, że zawodnicy ze służb mundurowych reprezentują fajny poziom sportowy - dodał Surdyn, który spodziewa się widowiskowego pojedynku. - Kategoria kogucia, w której walczymy, charakteryzuje się tym, że w walkach bardzo dużo się dzieje. W tym pojedynku przez trzy rundy będzie działo się naprawdę dużo, więc myślę, że lepiej nie mrugać! Jestem nastawiony na wojnę w klatce - zakończył. 

 

Transmisja gali Armia Fight Night 5 w piątek od godziny 19:00 w Polsacie Sport Fight i od 20:30 w Polsacie Sport.